Konfederacja kpi z Liroya i Jakubiaka: Ich potencjał nie był wielki

28.06.2019 16:23
Konfederacja kpi z Liroya i Jakubiaka: Ich potencjał nie był wielki
fot. Facebook: Marek Jakubiak

Liderzy Konfederacji Robert Winnicki (Ruch Narodowy) i Janusz Korwin-Mikke (KORWiN) "ze spokojem" przyjęli odejście z Konfederacji posłów Marka Jakubiaka i Piotra Liroya-Marca. Według Winnickiego ich "potencjał nie był wielki", a zdaniem Korwin-Mikkego, obaj tworzą "partie jednego człowieka".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W poniedziałek Jakubiak i Liroy-Marzec poinformowali, że wystartują w jesiennych wyborach parlamentarnych z własnym programem "Patriotyzm i wolność" oraz pod szyldem "Federacji Jakubiak-Liroy". Jakubiak dodał, że nie przyjmie "propozycji Konfederacji na wybory z uwagi na brak transparentności i dobrej woli". Towarzyszący im Artur Zawisza wyjaśniał, że federacja "nie podjęła propozycji przystąpienia" do Konfederacji, gdyż - jak mówił - "do tej pory nie uzyskaliśmy od naszych kolegów w pełni dokumentacji rejestracyjnej, sądowej czy członkowskiej tej partii".

Zobacz także

Winnicki stwierdził w rozmowie z PAP, że odeszły dwie postacie z grona wielu, które tworzą Konfederację, ale - jak podkreślił - "dwie najważniejsze siły, które są zdolne do ogólnopolskiego wysiłku wyborczego, czyli Ruch Narodowy i Partia KORWiN, to jest rdzeń Konfederacji". Dodał, że Konfederacja prowadzi rozmowy z "wieloma środowiskami", które chcą z nią współpracować, m.in. ze Zjednoczeniem Chrześcijańskich Rodzin i "organizacjami rolniczymi".

Winnicki przypomniał, że Jakubiak był w grudniu zeszłego roku zapraszany do współpracy, ale "wykonywał różne ruchy polityczne, po to, żeby na sam koniec dołączyć do Konfederacji, tak naprawdę tuż przed startem w wyborach do Parlamentu Europejskiego". "Uważamy, że takie polityczne wędrownictwo, to nie jest nic dobrego, i to nie służy ideowej prawicy w Polsce" - stwierdził lider RN.

Zobacz także

Na pytanie, czy tym samym wyklucza złożenie obu posłom propozycji startu w jesiennych wyborach z Konfederacją, Winnicki odpowiedział: "Listy wyborcze jeszcze przez chwilę będą otwarte, natomiast nie wyobrażamy sobie jakiejś fundamentalnej, podmiotowej roli dla nich".

Winnicki: potencjał Liroya i Jakubiaka nie był wielki 

Uzasadnił to także "potencjałem politycznym" obu polityków, który według niego "nie był wielki". Przyznał, że obaj politycy mają "rozpoznawalne ogólnopolsko nazwiska", ale - jak ujawnił - na 200 tys. zebranych podpisów poparcia na listach Konfederacji przed eurowyborami, "struktury" obu posłów zebrały poniżej 10 tysięcy.

Zobacz także

Korwin-Mikke ocenił, że "pan Jakubiak, to jest pan Jakubiak, i być może jeszcze pan Artur Zawisza, i nikt więcej". "Nie ma praktycznie nikogo więcej w tej partii, kto byłby znany. Podobnie zresztą z panem Liroyem-Marcem. To partie jednego człowieka" - ocenił.

Winnicki zapewnił, że "jak tylko zbierze się koło poselskie Konfederacji, to pan Jakubiak przestanie być jego szefem". Dodał, że Liroy zniknie z nazwy partii "Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy". Stanie się to, "gdy tylko partia zostanie zarejestrowana". Nie stanie się to teraz, bo - jak wyjaśnił - opóźniłoby to rejestrację partii. "Zresztą i tak myślimy zmienić nazwę partii na +Konfederacja+" - ujawnił.

RadioZET.pl/PAP