Zamknij

Morawiecki skomentował klęskę PiS w Rzeszowie. Padły gorzkie słowa

14.06.2021 13:10
Mateusz Morawiecki
fot. PAP

Konrad Fijołek wygrał przyspieszone wybory na prezydenta Rzeszowa. Do wyników wyborów i porażki kandydatki PiS odniósł się premier Mateusz Morawiecki. - Zdecydowanie lepiej by było, gdyby w wyborach prezydenta Rzeszowa była jedna kandydatura Zjednoczonej Prawicy. Bardzo wyraźnie mówiliśmy o tym, nakłanialiśmy naszych koalicjantów. Stało się inaczej - przyznał.

Konrad Fijołek, czyli kandydat popierany przez ugrupowania opozycyjne, wygrał wybory prezydenckie w Rzeszowie. Przy frekwencji 54 proc. Fijołek uzyskał 56,51 proc. ważnie oddanych głosów. Jego konkurenci Ewa Leniart otrzymała 23,62 proc., Marcin Warchoł 10,72 proc. a Grzegorz Braun 9,15 proc.

Wyniki wyborów w Rzeszowie skomentował w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. "Gratuluje zwycięzcy, ale warto też zauważyć, że w Rzeszowie zwycięzca, który był popierany przez całą opozycję otrzymał o ładnych kilka punktów procentowych mniejszy wynik, słabszy wynik, gorszy niż ten z 2018 roku, kiedy też ówczesny prezydent pan Tadeusz Ferenc był popierany przez całą opozycję. A więc coś tam, w tamtych szeregach najwyraźniej nie zagrało tak, jak oni na to liczyli" - powiedział Morawiecki.

Konrad Fijołek prezydentem Rzeszowa. Morawiecki: lepiej by było, gdyby była jedna kandydatka

"Natomiast z naszej strony zdecydowanie lepiej by było, gdyby była jedna kandydatka, jedna kandydatura, to wprost trzeba powiedzieć. Myśmy o tym bardzo wyraźnie mówili, nakłanialiśmy naszych koalicjantów. Stało się inaczej. Dobrze, że ta drobna lekcja może zostać odrobiona na przykładzie jednych wyborów w Rzeszowie. Myślę, że to podstawowa refleksja, która na pewno będzie nam towarzyszyć" - powiedział premier.

Morawiecki podziękował Ewie Leniart za dobry wynik, a także za "jej życzliwą, stanowcza, bardzo dobrą, piękną walkę w tych wyborach".

Dariusz Piontkowski w RadiuZET: głosy rozbiły się na kilku kandydatów

Wiceminister edukacji i nauki Dariusz Piontkowski pytany był w Radiu Zet o to, co "poszło nie tak" w trakcie wyborów na prezydenta w Rzeszowie, w "bastionie Prawa i Sprawiedliwości".

"Po pierwsze widać, że brak jedności po stronie koalicji rządowej doprowadził do tego, że głosy rozbiły się na kilku kandydatów i stąd miedzy innymi tak duża różnica. Po drugie proszę pamiętać, że Rzeszów od wielu, wielu lat nie był miastem, w którym PiS wygrywało - tam rządził przecież prezydent zupełnie niezwiązany z PiS" - powiedział wiceminister.

RadioZET.pl/ PAP