Zamknij

PiS zmienia kodeks wyborczy pod osłoną nocy. Chodzi o majowe wybory

28.03.2020 08:46
PiS zmienia kodeks wyborczy pod osłoną nocy. Chodzi o majowe wybory
fot. PAP/Leszek Szymański

Prawo i Sprawiedliwość za wszelką cenę chce przeforsować majowe wybory prezydenckie? Wszystko na to wskazuje - w nocy z piątku na sobotę - 42 dni przed planowanym terminem wyborów - większość parlamentarna przyjęła poprawki do Kodeksu Wyborczego, zakładające zmiany w głosowaniu korespondencyjnym.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Koronawirus w Polsce rozprzestrzenia się coraz szybciej – obecnie 1389 osób jest zakażonych, a 16 zmarło w wyniku Covid-19. Opozycja przekonuje, że w takie sytuacji nieuniknione jest odwołanie majowych wyborów prezydenckich – zagrożenie epidemiologiczne bowiem jest zbyt duże. Rząd jednak odrzuca taki scenariusz i robi wszystko, aby majowe głosowanie przebiegło zgodnie z planem.

Zobacz także

Wśród przyjętych przez Sejm poprawek do specustawy dotyczącej koronawirusa znalazła się zmiana Kodeksu wyborczego, umożliwiająca głosowanie korespondencyjne osobom na kwarantannie i ponad 60-letnim, a także zmiana ustawy o RDS, umożliwiająca premierowi dokonywanie zmian w Radzie.

PiS zmienił w nocy kodeks wyborczy?

Głosowanie nad nowelizacją ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych - jednej z trzech ustaw w ramach tarczy antykryzysowej - odbywało się w Sejmie w nocy z piątku na sobotę m.in. przy wykorzystaniu urządzeń elektronicznych.

Wśród przyjętych ostatecznie poprawek do ustawy znalazły się m.in. dwie zgłoszone przez klub PiS.

Zobacz także

Jedna z nich dotyczy zmiany Kodeksu wyborczego i rozszerza zakres głosowania korespondencyjnego. Zakłada, że głosować korespondencyjnie będą mogli wyborcy "podlegający w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych", a także ci "którzy najpóźniej w dniu wyborów skończyli 60 lat".

Inny zmieniony tą poprawką przepis zakłada, że głosowania korespondencyjnego nie będzie można przeprowadzać w obwodach zagranicznych, na statkach morskich, natomiast wyborcy ponad 60-letni zamiast głosowania korespondencyjnego będą mogli wybrać głosowanie przez pełnomocnika (tak jak niepełnosprawni).

Zobacz także

Zamiar głosowania korespondencyjnego trzeba będzie zgłosić komisarzowi wyborczemu do 15 dnia przed wyborami, a jeśli ktoś jest na kwarantannie, do 5 dnia przed dniem wyborów.

Szczegóły głosowania korespondencyjnego w tym sposób i tryb otwierania kopert z głosami oddanymi korespondencyjne ma ustalać minister właściwy do spraw łączności (obecnie minister infrastruktury) w rozporządzeniu, po zasięgnięciu opinii szefa MSWiA, ministra zdrowia i PKW.

Posłowie opozycji nie kryli w czasie trwania głosowania oburzenia tą zmianą.

"Prawie czwarta rano, na sali grobowy nastrój, czekamy na głosowanie poprawki PiS nr 177 łamiącej wszelkie reguły stanowienia prawa wyborczego. Republiki, jak się okazuje, obumierają bardzo niespektakularnie" - napisał na Twitterze Bartłomiej Sienkiewicz (KO).

"PiS łamie regulamin Sejmu"

"Hej, wiem że o 2:30 w nocy kompletnie nikogo nie interesuje jakaś tam praworządność i jakieś tam regulaminy, ale @pisorgpl łamie właśnie regulamin Sejmu RP. Wrzucili poprawkę do kodeksu wyborczego, bez zachowania 14 dniowego terminu. O 2:30 w nocy. Głosowanie jest o 3:00. Miło" - napisał Jakub Kulesza (Konfederacja).

"PiS łamie regulamin Sejmu i pod osłoną nocy chcą zmieniać #KodeksWyborczy! Zamiast ustaw wspierających pracowników i przedsiębiorców, za wszelką cenę utrzymać majowe wybory!" - narzekał Krzysztof Gawkowski (Lewica).

"Trybunał Konstytucyjny w dwóch wyrokach wskazał, że istotne zmiany w Kodeksie wyborczym mogą być dokonywane najpóźniej pół roku przed pierwszą czynnością wyborczą, którą jest zarządzenie wyborów przez marszałka Sejmu. PiSu orzeczenia nie obowiązują" - zwracał uwagę Michał Szczerba (KO).

Zgodnie z innymi przyjętymi poprawkami, autorstwa PiS (nr 180 i 200) premier będzie mógł w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii odwoływać członków Rady Dialogu Społecznego będących przedstawicielami strony pracowników, strony pracodawców i strony rządowej na wniosek tych organizacji lub bez wniosków.

Zobacz także

Jednym z powodów odwołania członka RDS przez premiera może być fakt współpracy z PRL-owskimi służbami specjalnymi (w przypadki fałszywego oświadczenia lustracyjnego członkostwo automatycznie wygasa). Innym powodem może być "sprzeniewierzenie się działaniom Rady" i doprowadzenie do "braku możliwości prowadzenia przejrzystego, merytorycznego i regularnego dialogu".

 

RadiozET.pl/PAP