Zamknij

"Normalna kobieta uwydatnia biodra i pupę". Burza po słowach Korwin-Mikkego

30.12.2020 15:50
Janusz Korwin-Mikke
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Janusz Korwin-Mikke znów szokuje. Kontrowersyjny polityk zwrócił się na Twitterze do feministek, zestawiając je z "normalnymi kobietami", czym rozzłościł większość internautek. Na wpis zareagowała posłanka Koalicji Obywatelskiej Kinga Gajewska, która postanowiła zgłosić sprawę do Komisji Etyki.

Janusz Korwin-Mikke znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi dotyczących kobiet. Polityk Konfederacji radził już, jak poradzić sobie z pandemią w szkole. Opowiedział się za tym, żeby klasy podzielić według płci, ponieważ "koedukacja to nieudany eksperyment". To rozwiązanie miałoby zmniejszyć interakcję między uczniami, co "zmniejszyłoby możliwość zarażenia się koronawirusem".

Lider Konfederacji komentował również kontrowersyjny wyrok nt. wykorzystania seksualnego 14-latki. "Jeśli nie krzyczy, to widać tego chce. Jak bez tego odróżnić ofiarę - od dziewczyny, która owszem, chętnie.... ale potem oskarża o gwałt, bo boi się taty? To jakiś ruch WPM - White Pussy Matters; możliwość dowolnych oskarżeń" - napisał wówczas Korwin-Mikke.

Zobacz także

Korwin-Mikke znów oburza. Chodzi o wpis "o normalnych kobietach"

Lider Konfederacji dał o sobie przypomnieć po raz kolejny. Tym razem chodzi o słowa skierowane do feministek. "Normalna kobieta uwypukla cechy kobiece: powiększa biust, ściska talię, uwydatnia biodra i pupę, wydłuża włosy i paznokcie, nawet udaje głupszą, niż jest. Feministka kobiecości nienawidzi - i jeśli nawet ma jakieś cechy kobiece, to je starannie maskuje. Niektórych się nie da..." - napisał polityk, czym rozzłościł większość internautek.

"Kolejny żenujący Pana wpis odnośnie kobiet"; "Normalna kobieta nie skupia się tylko na swoim wyglądzie"; "Nie zamierzam robić tych wszystkich czynności wymienionych dla, jak to Pan określił, "normalnej kobiety" i to nie czyni mnie nienormalną"; "Co Panu zrobiły kobiety?" - grzmieli komentujący na Twitterze.

Post Korwin-Mikkego wywołał oburzenie również wśród polityków. Zdecydowane kroki w związku z wypowiedzią lidera Konfederacji zapowiedziała posłanka Koalicji Obywatelskiej Kinga Gajewska, która postanowiła zgłosić sprawę do Komisji Etyki. "W związku z tymi skandalicznymi słowami składam wniosek do K.Etyki o naruszenie art.2 i 6 Uchwały Sejmu, a mianowicie zasady poszanowania godności innych osób i dbałości o dobre imię Sejmu, ale także dobra osobiste kobiet. Cześć i dobre imię osoby to dobro chronione w art.212 KK" – napisała na Twitterze.

Przypomnijmy, o Januszu Korwin-Mikkem ostatnio głośno było w związku z jego wypadkiem. Polityk doprowadził do zderzenia z jadącą z naprzeciwka ciężarówką. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. – Jeżeli to chcecie nazywać wypadkiem, gdzie został obdarty kurz, to nie ma o czym mówić – komentował potem w rozmowie z TVP Info.

Zobacz także

RadioZET.pl

C