Kto kandydatem Lewicy na prezydenta? Tajemniczy wpis Krzysztofa Śmiszka

31.12.2019 16:45
lewica
fot. Facebook: Krzysztof Śmiszek

Lewica postanowiła wstrzymać się do nowego roku z ogłoszeniem swojego kandydata bądź kandydatki w wyborach prezydenckich. Politycy lewicowych ugrupowań konsekwentnie nie zdradzają żadnych szczegółów, ani nawet potencjalnych nazwisk, jakie brane były pod uwagę. Zapowiadają jednak, że ogłoszona kandydatura będzie dużą niespodzianką.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do ostatnich wyborów parlamentarnych było niemal pewne, że wspólnym kandydatem Lewicy w wyborach prezydenckich będzie Robert Biedroń. Eurodeputowany Wiosny zrezygnował z walki o mandat posła na Sejm RP, bo jak przekonywali jego koledzy "są wobec niego inne plany". Sytuacja zmieniła się diametralnie po październikowych wyborach. Kandydatura Biedronia nie była już przedstawiana jako pewnik, a nieoficjalnie mówiło się, że założyciel Wiosny po prostu się rozmyślił i woli skupić się na pracy w Brukseli.

Zobacz także

Kolejnym murowanym kandydatem Lewicy miał być Adrian Zandberg. Polityk związany z Partią Razem dostał się do Sejmu zdobywając trzeci najlepszy wynik w kraju, a jego sejmowe wystąpienie podczas debaty nad wotum zaufania dla rządu, określane także jako "kontrexpose", przyćmiło nie tylko inne wystąpienia liderów opozycji, ale i samego premiera Mateusza Morawieckiego. Wiele wskazuje jednak na to, że i ta kandydatura ostatecznie nie dojdzie do skutku. W kuluarowych rozmowach z politykami Lewicy możemy usłyszeć, że najpopularniejszy obecnie polityk tej formacji nie chce ryzykować i zaprzepaścić kapitału politycznego, jaki udało mu się w ostatnich miesiącach zbudować. A tak zapewne byłoby, gdyby w wyborach prezydenckich pokonali go np. Szymon Hołownia, czy Władysław Kosiniak-Kamysz.

Biedroń: kandydat lub kandydatka Lewicy na prezydenta na początku 2020 roku

A zatem jeżeli nie Biedroń i nie Zandberg, to kto? Politycy Lewicy przekonują, że lista "świetnych kandydatów i kandydatek" jest długa, ale żadnego potencjalnego nazwiska nie chcą zdradzić. - Teraz kolejną naszą decyzją będzie wystawienie kandydatki albo kandydata na prezydenta, poznacie ją państwo po Nowym Roku, wcześniej na pewno nie - deklarował Robert Biedroń.

Zobacz także

Z obozu Lewicy docierało wiele sygnałów, że formacja zdecyduje się na wystawienie kobiety. W ostatnich tygodniach mówiło się w tym kontekście m.in. o wicemarszałek Senatu Gabrieli Morawskiej-Staneckiej, posłankach Małgorzacie Sekuła-Szmajdzińskiej, Agnieszce Dziemianowicz-Bąk, Barbarze Nowackiej (obecnie związanej z Koalicją Obywatelską), prof. Monice Płatek, eurodeputowanej PO Danucie Hubner, a nawet o byłej Pierwszej Damie Jolancie Kwaśniewskiej. Żadnego z tych z nazwisk lewicowi politycy nie chcieli jednak potwierdzić, a niektóre jak np. Kwaśniewskiej, wprost dementowali.

Krzyszof Śmiszek: Pierwsza niespodzianka już za kilka dni

Internauci zwrócili uwagę na tajemniczy internetowy wpis posła Lewicy Krzysztofa Śmiszka z 30 grudnia. W długim politycznym podsumowaniu mijającego roku, Śmiszek podkreślił, że październikowe wybory parlamentarne były "powrotem genialnej energii i nadziei". - Nadzwyczaj dobrze przyjęta przez wyborców lewicowa koalicja. Wiosna, Razem, SLD. Efekt - 51 mandatów w Sejmie i Senacie. To ciągle nie jest większość. Ale to solidna podstawa do budowy szerokiego postępowego bloku na przyszłość - napisał polityk.

Zobacz także

W dalszej części wpisu Śmiszek odniósł się także do swoich najbliższych politycznych planów. - Pierwsza niespodzianka już za kilka dni. To będzie coś, co z pewnością pochłonie mnie całkowicie przez najbliższe miesiące. Przynajmniej do maja. Ale teraz cicho sza... - zapowiedział poseł Lewicy. Zdaniem niektórych internautów, słowa te mogą mieć związek właśnie z wyborami prezydenckimi i zapowiedzią startu.

Krzysztof Śmiszek uzyskał mandat posła na Sejm RP IX kadencji startując z listy SLD we Wrocławiu i zdobywając 43 447 głosów. Niedługo potem został wybrany wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego Lewicy. Z wykształcenia jest prawnikiem. Prywatnie związany jest z europosłem Robertem Biedroniem.

Zobacz także

RadioZET.pl