Czas Kuchcińskiego minął. Brudziński: w PiS nie ma świętych krów

08.08.2019 21:22
Kuchciński Brudziński
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

W PiS nie ma "świętych krów" - powiedział w czwartek wieczorem w TVP szef sztabu wyborczego partii i europoseł Joachim Brudziński. Tak komentuje decyzję marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o rezygnacji ze stanowiska po aferze z rodzinnymi lotami rządowym samolotem, którą nagłośniło Radio ZET.

Marek Kuchciński ogłosił, że w piątek poda się do dymisji z funkcji marszałka Sejmu, co miało być spowodowane tym, że "opinia publiczna negatywnie oceniła jego postępowanie". Sam Kuchciński podtrzymuje, że wszystkie jego loty, w tym te z rodziną, były służbowe i ani razu nie złamał prawa.

Skoro tak, to dlaczego rezygnuje? Zdaniem Joachima Brudzińskiego Kuchciński zrezygnował, bo politycy PiS muszą od siebie wymagać więcej.

Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że marszałek Kuchciński zachował się honorowo, prawa ani obyczaju nie złamał

Brudziński podkreślił, że Kuchciński przeprosił, a to „jest niezwykle ważne”. Jak dodał, jeżeli jakaś linia została przekroczona, "to wtedy Jarosław Kaczyński mówi krótko - przeproś, czasami - zrezygnuj, czasami - podaj się do dymisji". "W PiS nie ma świętych krów" – podsumował.

Zobacz także

Marek Kuchciński przeprasza, ale „nie złamał prawa”

Marek Kuchciński przeprosił po 11 dniach od publikacji Radia ZET, w której ujawniliśmy, że Marszałek w podróże do Krakowa i Rzeszowa zabiera ze sobą rodzinę. Przypomnijmy, że początkowo chodziło o sześć lotów pomiędzy Warszawą, Krakowem i Rzeszowem. Wkrótce jednak okazało się, że rodzinnych lotów Marszałka było znacznie więcej, a w podróże zabierał też innych polityków Prawa i Sprawiedliwości wraz z ich rodzinami

W poniedziałek wieczorem na stronach Sejmu opublikowano „wykaz krajowych podróży służbowych drogą powietrzną Marszałka Sejmu w czasie VIII kadencji". Wykaz zawiera 85 pozycji opisujących podróże krajowe marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego między 17 marca 2016 r. a 22 lipca 2019 r. Wynika z niego, że 70 z nich odbywało się na trasie między Warszawą i Rzeszowem (w tym często z drogą powrotną). Z wyliczeń Onetu wynika, że loty kosztowały wszystkich podatników ponad 4 mln zł.

Zobacz także

RadioZET.pl/TVP