Zamknij

Kukiz straszy PiS. "Sam wystąpię o wotum nieufności dla Ziobry"

23.06.2022 22:47
Paweł Kukiz
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Paweł Kukiz może wystąpić o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry, jeśli w ciągu dwóch miesięcy nie dojdzie do porozumienia z PiS w sprawie sędziów pokoju. – I nie zostanie to uchwalone, nawet przy jakichś naszych ustępstwach, ale też niewielkich – zapowiedział.

Paweł Kukiz w wywiadzie dla portalu Fronda ocenił, że przy reformie wymiaru sprawiedliwości popełniono jeden kardynalny błąd – "rozpoczęto ją odgórnie, zamiast oddolnie od wprowadzenia sędziów pokoju".

Kukiz stawia PiS ultimatum ws. sędziów pokoju

– Zreformowanie sądownictwa wymaga przede wszystkim dużej ilości czasu i jest to proces rozłożony co najmniej na dekadę, o ile nie na dłużej i zmiany te powinny być przede wszystkim wprowadzane od dołu – powiedział. Zastrzegł, że jego koncepcja jest bardzo ogólna, ponieważ nie jest prawnikiem i nie podjąłby się szczegółowej realizacji jej opracowania.

Wyjaśnił, że gdyby zastosować jego koncepcję, sędziowie pokoju byliby wybierani przez obywateli i byliby to prawnicy. – W przyszłości udałoby się stworzyć równoległą ustawę, która powodowałaby, że skład KRSu byłby przynajmniej częściowo wybierany w wyborach powszechnych, a na KRS nałożono by obowiązek wskazywania sędziów do instancji wyższych, w pierwszej kolejności spośród sędziów pokoju, którzy zakończyli swoją kadencję, to na przestrzeni jednej czy dwóch dekad mielibyśmy sądy, które byłyby już pod kontrolą obywatelską, a nie partyjną czy też salonową – stwierdził Kukiz.

– Jeśli w ciągu dwóch miesięcy nie dojdziemy do porozumienia w sprawie sędziów pokoju i nie zostanie to uchwalone, nawet przy jakichś naszych ustępstwach, ale też niewielkich, to ja sam pójdę do opozycji z propozycją wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry – zapowiedział.

Pytany, jak wygląda sprawa jego startu oraz koła Kukiz’15 w najbliższych wyborach z list PiS i czy jest to już w pełni uzgodnione, jak sugerują niektóre media, Kukiz odparł, że "pełne porozumienie w tego typu sprawach oznacza precyzyjne ustalenie miejsc, list, osób i nazwisk”. – Była oczywiście rozmowa intencyjna, ale nie padły w jej trakcie żadne szczegóły – dodał. 

RadioZET.pl/PAP/Fronda

C