Wałęsa chce zakazać władzom NSZZ używania nazwy "Solidarność". Mówi m.in. o „szkodnikach”

31.03.2019 17:51
Wałęsa chce zakazać władzom NSZZ używania nazwy "Solidarność". Mówi m.in. o „szkodnikach”
fot. archiwum RadioZET

Były prezydent i szef NSZZ "Solidarność" zaapelował w niedzielę o zbieranie podpisów pod wnioskiem o zakazanie używania nazwy "S" przez obecne władze. Jak mówi, to „szkodniki”.

Lech Wałęsa apeluje w mediach społecznościowych do twórców związku z lat 80. o zbiórkę podpisów pod inicjatywą zabraniającą używania nazwy "Solidarność" przez władze związku. Przynajmniej do chwili wykluczenia Piotra Dudy i Karola Guzikiewicza.

Ten pierwszy to obecny lider "Solidarności", drugi pełni funkcję wiceprzewodniczącego "S" w Stoczni Gdańskiej. Były prezydent i szef NSZZ nazwał ich szkodnikami.

Co jest powodem apelu Wałęsy? Jego zdaniem Duda i Guzikiewicz niszczą dorobek NSZZ "Solidarność".

Kilka dni wcześniej "Solidarność" Stoczni Gdańskiej dostała zgodę wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha na organizację cyklicznych zgromadzeń na placu przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku i na ulicy Doki przy historycznej bramie nr 2. Wniosek złożył właśnie Guzikiewicz, a wydarzenia miałyby się odbywać m.in. 4 czerwca.

Spór o obchody 4 czerwca w Gdańsku

Tymczasem środowiska opozycyjne planowały zorganizować w czerwcu obchody 30-lecia częściowo wolnych wyborów z 1989 roku. Wokół Pomnika Poległych Stoczniowców miałby stanąć dosłownie - nowy okrągły stół. Pomysłodawcą takiego zjazdu przedstawicieli samorządów na tę rocznicę był zamordowany w styczniu prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Zobacz także

Ale wojewoda pomorski uznał, że to "Solidarność" Stoczni Gdańskiej od lat organizuje obchody w tym miejscu i przyznał im zgodę na organizację zgromadzeń w tym miejscu. O zmianę decyzji apelowała m.in. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Panie wojewodo, ja do pana dzisiaj z tego miejsca apeluję o to, żeby był pan urzędnikiem państwowym przestrzegającym prawa, a nie kacykiem politycznym działającym na zlecenie Prawa i Sprawiedliwości albo pana Karola Guzikiewicza.

Aleksandra Dulkiewicz

Prezydent Gdańska uznała, że decyzja wojewody "dzieli społeczeństwo". Jak podkreślała, „święto 4 czerwca zawsze miało być dedykowane jego pamięci (Pawła Adamowicza – red.), pokojowej wizji budowy wspólnoty”.

Zobacz także