Zamknij

Lech Wałęsa już po operacji. Wrzucił zdjęcia ze szpitala. "Czuję się dobrze"

16.03.2021 11:57

Lech Wałęsa jest już po operacji. "Czuję się dobrze. Dziękuję" - poinformował w mediach społecznościowych. Były prezydent trafił do szpitala w związku z koniecznością przeprowadzenia operacji kardiologicznej związanej z naprawą rozrusznika serca, wszczepionego wiele lat temu.

Lech Wałęsa po operacij
fot. Facebook: Lech Wałęsa

Lech Wałęsa jest już po operacji kardiologicznej i czuje się dobrze. "Dziękuję, wszystko się udało. Dziękuję całemu zespołowi medycznemu, wszystkim wspierającym mnie dobrym słowem, czynem, myślą, modlitwą, a także oponentom bo to także rodzaj troski i zainteresowania. Czuję się dobrze. Dziękuję" - napisał na Facebooku.

Wcześniej o stanie zdrowia byłego prezydenta informował dyrektor jego biura. "Lech Wałęsa jest po operacji, jest wybudzony, rokowania są dobre. Nic więcej nie mogę powiedzieć" - mówił Marek Kaczmar.

Lech Wałęsa już po operacji. "Wszystko się udało. Czuję się dobrze"

Lech Wałęsa poddał się operacji kardiologicznej, związanej z funkcjonowaniem rozrusznika serca, wszczepionego wiele lat temu. "Okazuje się, że z trzech drutów wbitych w serce, jeden się złamał, wisi, nie ma go w sercu. Ta operacja nie będzie więc taka prosta, czekam, co będzie" - informował w rozmowie z "Super Expressem".

Kilka godzin przez wyjazdem do szpitala Lech Wałęsa opublikował w mediach społecznościowych poruszające nagranie, w którym przyznał m.in. że "zawsze starał się służyć narodowi". "Dziś zabieram głos, bo nie wiem jaka jest wola nieba, a z nią się zawsze zgodzić trzeba. O 14.00 melduję się w szpitalu. Co będzie dalej? Czas pokaże. Jestem przygotowany na dwa główne rozwiązania. Nie boję się niczego. Boję się Pana Boga i - jak mówiłem - trochę mojej żony. Liczę na właściwe osądzenie. Nie wiedząc, kiedy spotkamy się następnym razem i czy się w ogóle spotkamy chcę państwu powiedzieć, że robiłem wszystko, by dobrze służyć narodowi. Wiele rzeczy razem z państwem udało mi się dokonać. Nie wszystko mi się udało ale to nie było z mojego lenistwa czy z mojej niechęci. Wykonywałem tylko to, w co wierzyłem i do czego byłem przekonany" - mówił b. prezydent.

"Do zobaczenia, jeśli los pozwoli mi jeszcze na tym padole trochę pomieszkać. A jeśli nie, to pomódlcie się za mnie. Nie boję się tamtego życia, idę z otwartą przyłbicą. Robiłem co mogłem, dałem z siebie wszystko. Reszta nie zależy ode mnie" - mówił były prezydent.

RadioZET.pl/ Facebook: Lech Wałęsa/ PAP/ Super Express