Zamknij

Wałęsa ma teorię nt. koronawirusa: Jeśli nie posłuchacie, poginiecie wszyscy

21.08.2020 09:10
Lech Wałęsa
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Lech Wałęsa zdecydowanie wypowiedział się na temat trwającej epidemii koronawirusa. Były prezydent w Polsat News poruszył także temat protestów po wyborach na Białorusi.

Lech Wałęsa był gościem w programie "Graffiti" na antenie Polsat News. Były prezydent był pytany m.in. o trwającą pandemię koronawirusa. Polityk nie ma optymistycznych przemyśleń. 

Zobacz także

Wałęsa o pandemii koronawirusa i protestach na Białorusi

Zdaniem Lecha Wałęsy zaraza, z którą boryka się cały świat, zbierająca śmiertelne żniwo, to "pogrożenie ludzkości palcem". Były prezydent obawia się, że skutki zachowania ludzi na całym świecie mogą być opłakane. Polityk przestrzegł jednocześnie przed kolejną "chorobą", która zagrozi mieszkańcom naszej planety.

To jest pogrożenie ludzkości palcem. Następna choroba będzie tak wielka, jeśli nie posłuchacie starego Wałęsy, to poginiecie wszyscy

- ocenił Lech Wałęsa w Polsat News.

Problem epidemii nazwał problemem globalnym. "Musicie usiąść do stołu i zauważyć w tej opoce te tematy są większe niż państewka niż kontynent. Są globalne" - dodał.

Były prezydent odniósł się także do trwających protestów za naszą wschodnią granicą. Wałęsa pytany był w programie "Graffiti" o radę dla Białorusinów. 

"Dzisiaj nie jestem w stanie dać dobrej rady, bo to zbyt odpowiedzialna sprawa. Oczywiście się cieszę, że walczą, kiedyś zwyciężą, ale niech bestii nie przyciskają za bardzo do muru, bo machnie łapami" - stwierdził b. prezydent.

Zobacz także

Polityk porównał gotowość naszych sąsiadów do walki z reżimem Łukaszenki z nastrojami, jakie panowały w Polsce w latach 70.

Według mnie oni są między rokiem '70, a '76 - na tej wysokości rozwoju i klimatu, jaki u nich panuje. Nie 80. W 80. my już byliśmy przygotowani, mieliśmy opozycyjną organizację, wiedzieliśmy, jak to prowadzić, by prowadzić to do zwycięstwa. Oni jeszcze tego nie mają

- stwierdził.

Wałęsa ocenił, że teraz Białorusini muszą "społecznie bardziej przygotować". "Muszą być grupy, które walczą z propagandą, przygotowują postulaty i rozwiązania, które są nie do odrzucenia. Bo tak to - z tamtej strony jest zorganizowanie - policja, wojsko, decyzje, a z tej strony - są chęci i nadzieje, natomiast nie ma zorganizowania, które prowadzi do zwycięstwa" - mówił na antenie Polsatu.

Zobacz także

RadioZET.pl/polsatnews.pl