Mówił, że „to nie żadna pedofilia". Teraz Legutko straszy pozwami

16.05.2019 16:28
Legutko
fot. EAST NEWS

Po premierze filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” w sprawie pedofilii w polskim Kościele wypowiedział się prof. Ryszard Legutko. Jego słowa o pederastii, „a nie żadnej pedofilii”, wywołały burzę. Teraz europoseł PiS twierdzi, że jego wypowiedź została zmanipulowana, a on sam zapowiada pozwy.

Prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS i kandydat tej partii na kolejną kadencję w Parlamencie Europejskim, skomentował w środę na antenie Polskiego Radia 24 przypadki pedofilii w polskim Kościele. Jak przekonywał w rozmowie z Michałem Rachoniem, „ponad 80 procent przypadków owych nadużyć dotyczy chłopców w wieku od 12 do 17 lat”.

Zobacz także

Jak wynika z wypowiedzi polityka PiS,  nie mamy więc do czynienia z „żadną pedofilią”.

Przepraszam bardzo, co to jest za pedofilia? To nie jest żadna pedofilia, to jest pederastia po prostu.

Prof. Ryszard Legutko w Polskim Radiu 24

Legutko podkreślał, że tak naprawdę przypadki pedofilii wśród duchownych „są niezwykle rzadkie”, a faktyczny problem stanowi „mafia lawendowa”. Wypowiedź błyskawicznie wywołała falę komentarzy, a od słów polityka PiS odcięli się nawet jego partyjni koledzy, w tym Beata Mazurek. - Nie zgadzam się absolutnie z tą wypowiedzią. Ja bym czegoś takiego nie powiedziała – skomentowała w czwartek rzeczniczka PiS.

Podobne zdanie ma wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk, który w czwartek na antenie Radia ZET powiedział wprost: „Nie podpisałbym się pod takim stwierdzeniem. Przestępstw pedofilskich nie można relatywizować w żadnym przypadku”.

Legutko się tłumaczy

Do wypowiedzi odniósł się też sam jej autor. Polityk wydał oświadczenie "w związku z pojawiającymi się zmanipulowanymi informacjami" na temat jego słów.

Jak przekonywał Legutko, w wywiadzie potępił obrzydliwe zachowania seksualne wobec nieletnich, które według niego "powinny być karane z całą surowością". Przy okazji poinformował, że "wszelkie próby przypisania (jego -red.) wypowiedzi charakteru aprobatywnego lub sugerującego jakąkolwiek pobłażliwość lub bagatelizowanie problemu karania za czyny seksualne wobec nieletnich spotka się z pozwem sądowym".

Zobacz także

RadioZET.pl/Polskie Radio 24/PAP