Zamknij

Lempart okrzyczana za pobrudzenie wejścia do siedziby PiS. "Ja kur** sprzątam tutaj"

26.11.2021 17:01
Marta Lempart
fot. Oko.press/Facebook (screen)

Czerwona farba, lalka i transparent "mordercy kobiet" - tak wyglądał happening aktywistów przed siedzibą PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Marta Lempart, jedna z liderek Strajku Kobiet, została okrzyczana przez prawdopodobnie dozorczynię budynku. Akcja była związana z projektem ustawy zaostrzającym prawo aborcyjne w Polsce.

Marta Lempart i inni aktywiści w piątek po południu pojawili się przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości. Przed wejściem do budynku zostawili lalkę z zakrwawioną plamą oraz transparent "mordercy kobiet". Lempart pomazała również drzwi i schody czerwoną farbą.

- W przyszłym tygodniu w Sejmie procedowany będzie nie tylko całkowity zakaz aborcji, (...) będzie karanie więzieniem kobiet, nawet za informowanie o aborcji - mówiła jedna z liderek Strajku Kobiet podczas happeningu. Wówczas w jej słowo weszła prawdopodobnie dozorczyni budynku, która w ostrych słowa skrytykowała Lempart za pobrudzenie wejścia do siedziby PiS.

Lempart pobrudziła wejście do siedziby PiS. "Ja kur** sprzątam tutaj"

- Co to zrobione jest? Kto to kurwa zrobił? Ja kurwa sprzątam tutaj! - mówiła zbulwersowana kobieta do Lempart. - Ja to zrobiłam - odpowiedziała aktywistka. - To niech pani teraz umyje - poprosiła dozorczyni. Lempart odmówiła, po czym druga kobieta dodała: - Pani myśli, że za co mi płacą? Miliony zarabiam, żebym na kogoś sprzątała? Na miejscu happeningu interweniowała policja. 

Lempart i inni aktywiści w podobny sposób protestowali wcześniej tego samego dnia przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia. To sprzeciw wobec dwóch projektów ustaw, którymi w przyszłym tygodniu ma się zająć Sejm. Pierwszy dotyczy utworzenia Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii, a drugi wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji. Zdaniem Strajku Kobiet i innych organizacji pozarządowych to kolejny zamach na prawa kobiet w Polsce.

RadioZET.pl

C