Lewica wystawia PiS rachunek za loty Kuchcińskiego. "Symbol PiS-ancjum"

08.08.2019 17:45
Robert Biedroń
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Lewica domaga się od PiS zwrotu 4 milionów złotych, czyli kosztów, jakie państwo poniosło za rządowe loty Marka Kuchcińskiego. Zdaniem Roberta Biedronia te środki powinny trafić z powrotem do budżetu państwa.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zapowiedział w czwartek, 8 sierpnia, że następnego dnia zrezygnuje ze stanowiska. Jak deklarował, to skutek negatywnych reakcji po tym jak opinia publiczna poznała szczegóły „rodzinnych” lotów marszałka. Później okazało się, że z Kuchcińskim latali prominentni politycy PiS. Tego okazało się za wiele. W obecności prezesa PiS Kuchciński zapowiedział rezygnację.

Zobacz także

Opozycja z lewicy zapewnia, że afera z lotami marszałka nie została zamknięta. Robert Biedroń z Wiosny apeluje, by popierające Kuchcińskiego PiS zwróciło do budżetu równowartość jego lotów.

Kiedyś symbolem rozpasania, co znamy z historii, było Bizancjum. Przez ostatnie 4 lata PiS w Polsce zbudowało PiS-ancjum - system, w którym rozpasanie władzy, polityków, rządzących sięgnęło zenitu

Robert Biedroń, lider Wiosny, szef sztabu Lewicy

Przedstawił też swoisty „rachunek” na kwotę 4 milionów złotych.

- PiS musi zwrócić nam, obywatelom i obywatelkom, podatnikom, którzy płacą uczciwie pieniądze na tych nieuczciwych polityków - mówił Biedroń.

Jako były samorządowiec (b. prezydent Słupska, przyp.) Biedroń podkreślił, że wylatane przez marszałka 4 miliony złotych stanowią równowartość niezłego przedszkola miejskiego.

To nie my, nie podatnicy powinni zapłacić te 4 mln zł, ale PiS, które dostaje dotacje, które ma swoje działki, które ma swoje fundacje, cały system finansowy wspierający tę partię i nie musi sięgać do kieszeni podatników, żeby płacić za rodzinne przeloty, za widzimisię marszałka

Robert Biedroń

Wtórowała mu w Sejmie Marcelina Zawisza.

Mamy w Polsce duży problem z tym, że władza pasie się na państwie, pasie się na naszych pieniądzach i traktuje państwo jako swój prywatny folwark; my nie godzimy się na to

Marcelina Zawisza, Lewica Razem

RadioZET.pl/PAP