Zamknij

"To jest zamach", "boicie się prawdy". W Sejmie debata nad Lex TVN

27.07.2021 13:29
Komisja ws. Lex TVN
fot. PAP

"To jest zamach", "chcecie skasować tylko jedną stację, bo panicznie boicie się prawdy" - grzmieli politycy opozycji. Na posiedzeniu sejmowej komisji kultury trwa pierwsze czytanie projektu zmian w ustawie medialnej, nazywanej potocznie "Lex TVN". Przepisy przygotowane przez PiS mają - jak twierdzą posłowie opcji rządzącej - ograniczyć wpływy zagranicznych koncernów na media w Polsce. Politycy PiS uważają, że zarzuty opozycji to "dorabianie ideologii".

Sejmowa komisja kultury i środków przekazu zajmuje się we wtorek projektem nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji autorstwa posłów PiS. Projekt złożony przez posłów PiS przewiduje, że "koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego". Przedstawicielem wnioskodawców jest wiceszef klubu PiS Marek Suski.

Zobacz także

W debacie publicznej często padają oceny, że projekt jest skierowany przeciwko stacji TVN, która obecnie jest w trakcie rozmów z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji w sprawie przedłużenia koncesji. Właścicielem TVN jest amerykański koncern Discovery, ale zarządza stacją za pośrednictwem spółki Polish Television Holding BV, zarejestrowanej w Holandii.

"Lex TVN". Burzliwe obrady komisji w Sejmie. "To jest zamach"

Wiceszefowa komisji Iwona Śledzińska-Katarasińska (KO) zawnioskowała o skreślenie projektu z wtorkowych obrad, na co komisja nie wyraziła zgody - podobnie jak na wniosek Joanny Scheuring-Wielgus (Lewica) o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Praktycznie cała opozycja sprzeciwia się temu projektowi. Posłowie Klubu Koalicji Polskiej-PSL i koła Polska 2050 opowiedzieli się za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu noweli ustawy medialnej, autorstwa posłów PiS. Według nich projekt to "element egzekucji jednego z wolnych mediów w Polsce". Koalicja Obywatelska chce wysłuchania publicznego.

Jarosław Rzepa (Koalicja Polska-PSL) podkreślił na wtorkowym posiedzeniu kultury, która zajmuje się projektem ustawy medialnej, że projekt to "jest zamach, zamach przede wszystkim na TVN, a de facto wypowiedzenie pewnej wojny dyplomatycznej Stanom Zjednoczonym". - Uważam, że bardzo niebezpieczną drogę wybraliście państwo, w konsekwencjach może być bardzo bolesna - dodał poseł. Pytał także, "od kiedy Stany Zjednoczone są wrogim krajem dla Polski?".

- Wyście się już w tym wszystkim pogubili. Uwierzyliście, że zamknięcie tej stacji, spowoduje, że będziecie mogli panować nad duszami Polaków. Jesteście w jakiejś kompletnej panice - powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska (KO), dodając, że "to nie jest tak, że wy dbacie o bezpieczeństwo, by nie było cyberataków, tylko chcecie skasować jedną jedyną stację, na którą nie macie żadnej siły sprawczej". - Zrobienie ustawy tylko do jednego kanału tematycznego świadczy o tym, że panicznie boicie się prawdy - dodała

- PiS nie jest właścicielem Rzeczypospolitej. Ta propozycja jest haniebna i niedopuszczalna w państwie demokratycznym - wtórował jej kolega z klubu parlamentarnego Krzysztof Mieszkowski. Ostre słowa pod adresem PiS wypowiedział też poseł Cezary Tomczyk.

Jaki państwo mają motyw, który powoduje, że chcecie de facto zlikwidować wolność słowa w Polsce? Tych motywów PiS ma kilkadziesiąt - to każda afera, którą nagłośnili dziennikarze TVN

Cezary Tomczyk, KO

W tym kontekście Tomczyk wymienił m.in. wybory kopertowe, sprawę nieruchomości Daniela Obajtka, system Pegasus czy "układ radomski". "A jaką aferę odkryło TVP w ciągu sześciu lat rządów? Jaką aferę dotyczącą rządu odkryły polskie służby specjalne? - pytał.

Poseł porównał tę sytuację do mafii - jak wyjaśnił - chodzi o uciszenie kluczowego świadka. - Warto sobie zdać sprawę z tego, że wszyscy, którzy poprą tę ustawę, poprą mordowanie wolności słowa w Polsce. [...] Chcecie uciszyć wolność słowa w Polsce, bo jest kluczowym świadkiem tego, co robicie w Polsce w ciągu sześciu lat - ocenił. - Wolna Polska tej granicy niszczenie wolności słowa nie pozwoli wam przekroczyć  - podkreślił Tomczyk.

Suski: przesadne kontrowersje, dorabianie ideologii

Reprezentujący PiS Marek Suski ocenił, że projekt ustawy medialnej wzbudza przesadne kontrowersje. - Ten projekt ma na celu doprecyzowanie regulacji umożliwiających efektywne przeciwdziałanie ze strony Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w kwestii wejścia na nasz rynek dowolnych przedmiotów spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, w tym podmiotów państw stanowiących istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa polskiego - podkreślił. 

- Te propozycje są uszczelnieniem systemu, który można omijać - zaznaczył poseł. Według niego, ustawa dawałaby również możliwość Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji jednoznaczną interpretację przepisów odnośnie kapitału. Suski stwierdził też, że w ostatnim okresie mamy do czynienia z agresywnym atakiem na Polskę, co stanowi - jego zdaniem - element wojny informacyjnej, hybrydowej.

- Nie jest wykluczone, że wrogie kraje mogłyby wejść do Polski wykupując jakieś media i szerzyć nieprawdę w naszym obszarze informacyjnym - powiedział. Jego zdaniem "potrzeba zabezpieczyć Polskę przed takimi wydarzeniami". Przypomniał, że podobne przepisy obowiązują już w Unii Europejskiej i niektóre z nich są nawet bardziej restrykcyjne. - Cała reszta to dorabianie ideologii - uznał poseł PiS. 

Porozumienie składa poprawkę. Inaczej nie poprze ustawy

Wciąż nie wiadomo, czy znajdzie się większość dla ustawy, którą Sejm ma zająć się 11 sierpnia. Dokumentu w takim kształcie nie zamierza poprzeć Porozumienie. Partia Jarosława Gowina złożyła natomiast poprawkę, której celem - jak wyjaśnił sekretarz generalny Stanisław Bukowec -  jest poszerzenie katalogu wymienionych w projekcie państw o te, "które mają ugruntowane stosunki gospodarcze z Polską".

- Chcemy, aby w tej poprawce znalazły się również kraje należące do OECD. Poprawka wzmocni pluralizm mediów w Polsce i przyczyni się do jeszcze lepszych kontaktów gospodarczych z USA - mówił w Sejmie. Rzecznik Porozumienia Jan Strzeżek dodał, że poprawka sprawi, że "wszystkie media w Polsce dalej będą mogły funkcjonować". - Albo ta poprawka i wyłączenie krajów OECD, w tym USA, Kanady, Australii i innych państw, z którymi współpracujemy, albo tej ustawy Porozumienie nie poprze. Są te dwa warianty - powiedział. 

RadioZET.pl/PAP/Twitter/KaO