Zamknij

Mówił o "wirusie LGBT". Wyjaśnią okoliczności zwolnienia kuratora oświaty

24.08.2020 11:34
Grzegorz Wierzchowski
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Łódzki kurator oświaty został odwołany. W poniedziałek wojewoda łódzki przedstawi okoliczności, w jakich został odwołany Grzegorz Wierzchowski i wyjaśni wszystkie wątpliwości naszych koalicjantów - poinformował wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker.

Grzegorz Wierzchowski został odwołany przez ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego na wniosek wojewody łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego. Wniosek o odwołanie kuratora oświaty skierował do szefa MEN również poseł Lewicy Tomasz Trela.

Miała być to reakcja na wypowiedzi kuratora w TV Trwam z czwartku. "Jesteśmy na etapie wirusa, ale myślę, że ten wirus LGBT, wirus ideologii jest znacznie groźniejszy, bo to jest wirus dehumanizacji społeczeństwa" – powiedział wówczas Wierzchowski. Wojewoda zapewnił, że decyzja o odwołaniu kuratora nie miała żadnego związku z jego wypowiedziami na antenie TV Trwam.

Zobacz także

Łódzki kurator oświaty o "wirusie LGBT". Kulisy zwolnienia

Wiceprzewodniczący Solidarnej Polski i wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik zapowiedział w niedzielę, że ugrupowanie zwróci się do ministra edukacji o wyjaśnienie, czy odwołanie łódzkiego kuratora oświaty miało związek z jego wypowiedzią na temat ideologii LGBT.

Solidarna Polska w pełni szanuje prawo naszych koalicjantów do prowadzenia polityki personalnej w resortach, za które odpowiadają. Jednak dymisja łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchowskiego, którą media wiążą z jego wypowiedzią w Telewizji Trwam na temat zagrożenia ideologią stojącą za LGBT, wzbudziła niepokój wśród naszych wyborców. Dlatego zwrócimy się z prośbą o wyjaśnienie jej powodów. Solidarna Polska w pełni podziela opinię Pana Kuratora o zagrożeniach dla polskiej młodzieży, jakie niesie ze sobą agresywna i dyskryminująca ideologia LGBT

- czytamy.

Szefernaker w poniedziałek w rozmowie w Polsat News mówił, że okoliczności związane z odejściem kuratora oświaty w województwie łódzkim są nieporozumieniem. "Pan kurator od dawna był oceniany w taki sposób, że miało dojść do dymisji w sierpniu, przed rozpoczęciem roku szkolnego, tak żeby nowy kurator od września już funkcjonował" - powiedział.

Dziś wojewoda łódzki przedstawi okoliczności, w jakich został odwołany kurator oświaty łódzki i wyjaśni te wszystkie wątpliwości naszych koalicjantów

- poinformował.

Jak dodał, że jeżeli takie wątpliwości koalicjantów się pojawiają, to powinny zostać wyjaśnione wewnątrz rządu, a nie poprzez media.

W niedzielę wojewoda łódzki za pośrednictwem swojej rzeczniczki Dagmary Zalewskiej przekazał, że "decyzja o odwołaniu łódzkiego kuratora oświaty nie miała żadnego związku z jego wypowiedziami na antenie TV Trwam. "Takie decyzje są zawsze wynikiem pogłębionej analizy działań i efektów pracy, a nie pojedynczych wypowiedzi medialnych" - poinformowano.

Poseł Rafał Bochenek (PiS) zaapelował do wojewody łódzkiego o przywrócenie kuratora. "Panie wojewodo, proszę rozważyć przywrócenie Pana kuratora Grzegorza Wierzchowskiego. Podjęta decyzja uderza w wartości, o jakie walczymy, zwłaszcza w kontekście wielkiej nagonki #LGBT na naszą kulturę, tradycję i porządek społeczny. Nie ulegajmy! Nie tędy droga!" – napisał na Twitterze.

Słowa, które padły z ust kuratora oświaty, skomentował także w rozmowie z dziennikarzami szef klubu PiS Ryszard Terlecki. "Podzielam pogląd byłego łódzkiego kuratora oświaty, że "ideologia LGBT dehumanizuje społeczeństwo"; to nie jest obrażanie, to obrona większości przed grupami anarchistów" - stwierdził.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP