Zniszczyli posesję działaczki KOD. Gwiazda Dawida, napisy „Jude” i „komuna”

16.09.2019 14:14
KOD
fot. Marcin Gołaszewski/Facebook

Wandale zniszczyli ogrodzenie domu łódzkiej działaczki Komitetu Obrony Demokracji. Wymalowali na ogrodzeniu jej domu napisy oraz namalowali gwiazdę Dawida na fladze z napisem „Konstytucja”. Sprawę wyjaśnia już policja. 

Lucyna Malska to znana w łódzkich kręgach artystka-plastyczka, a od trzech lat aktywna działaczka tamtejszych struktur KOD. Tamtego dnia (w niedzielę) nie wychodziła z domu w Justynowie, ale została poinformowana, że jego ogrodzenia zostało zniszczone. Ktoś napisał na murze „Jude”, „komuna”, a na wywieszonym tam plakacie z napisem „Konstytucja” narysował gwiazdę Dawida.

Radny publikuje zdjęcia w sieci

Zdjęcia ogrodzenia udostępnił na swoim profilu na Facebooku Marcin Gołaszewski, przewodniczący łódzkiej rady miasta oraz kandydat Koalicji Obywatelskiej do Sejmu. „Każde zło ma swój początek. Jestem przerażony tym, co zaczyna się dziać każdego dnia, jak bardzo Polska staje się brunatna, przepełniona nienawiścią, jak coraz mroczniejsze dni przed nami” - napisał:

„Zniszczenie płotu @Lucyna Malska w Justynowie za to, że wywiesza unijną flagę i broni Konstytucji, przeraża i napawa realnym strachem o przyszłość. Co jeszcze nas czeka? Gdzie jest granica, za którą jest tylko przemoc fizyczna?” – dodał, deklarując wszelką pomoc w rozwiązaniu sprawy. 

Działaczka KOD komentuje, policja zajmuje się sprawą

 – Mój dom stoi naprzeciwko kościoła. Znajomi, którzy wychodzili z mszy, zaalarmowali mnie, że moje ogrodzenie zostało zdewastowane – tłumaczy sama zainteresowana w rozmowie z łódzką „Gazetą Wyborczą”. 

Zobacz także

– To nie są zwykłe zniszczenia, niestety. To atak na wartości, które wyznaję. Nie wiem, czy traktować to personalnie, próbuję tego nie robić. Tym bardziej że nie jestem ze swojej działalności w Justynowie rozpoznawana. Jednak po moim domu z daleka widać, że nie utożsamiam się z niechęcią do Unii Europejskiej i nie sprzyjam PiS-owi – dodaje. 

Sprawę bada już policja. „Przyjęliśmy zgłoszenie. Badamy sprawę, prowadzimy czynności w celu ustalenia sprawców tego zdarzeń” – przekazuje w rozmowie z „GW” starsza sierżant Aneta Kotynia, oficer prasowa komendy policji  w Koluszkach. 

Malska deklaruje, że nie zdejmie baneru i nie zamaluje napisów

Co ciekawe, Malska w rozmowie z „Wyborczą” zapewnia, że nie będzie na razie zamalowywać obraźliwych napisów. „W niedzielę do kościoła przychodzi naprawdę sporo ludzi. Niech zobaczą, jakimi metodami działają »patrioci«. Może komuś da to do myślenia. Tu ludzie bardzo dbają o swoją własność. Pewnie poruszy ich akt wandalizmu podszytego niechęcią. Może poczują, że dzieje się coś złego. Bo w Niemczech w latach 30. też zaczynało się od napisów na domach. W Justynowie mieliśmy kiedyś antysemicki akt wandalizmu – ktoś napisał na murze »Żydy do gazu«” – wyjaśnia.

Zobacz także

Dodaje, że nie zdejmie również baneru z napisem „Konstytucja”. „Nie dam się zastraszyć!” – stawia jasno sprawę. Przyznaje też, że po publikacji w internecie zdjęć zdewastowanego ogrodzenia otrzymała mnóstwo sygnałów wsparcia. 

– Nie zgadzam się na łamanie prawa, jestem za przestrzeganiem konstytucji, za wyraźnym trójpodziałem władzy. Chciałabym mieszkać w państwie prawa. Nie zgadzam się na dzielenie ludzi – deklaruje dziennikarzom „Wyborczej”. 

RadioZET.pl/lodz.wyborcza.pl/Facebook