Zamknij

B. pracownik TVP rozrzucał śmierci do materiału. Dzięki PiS ma nową pracę

07.01.2021 23:59
Były pracownik TVP pracuje w Urzędzie Marszałkowskim
fot. Facebook/Miasto Lublin

Wyjmował śmieci ze śmietnika i rozrzucał je na miejskim placu, by udowodnić, że rządząca Lublinem opozycja nie radzi sobie z zaśmiecaniem miejsc publicznych. Po tej akcji Tomasz Zalewa został zwolniony z telewizji, ale - jak informuje Onet - po kilku miesiącach znalazł pracę w lubelskim Urzędzie Marszałkowskim, w którym od ponad dwóch lat rządzi PiS. 

Tomasz Zalewa stał się popularny latem zeszłego roku, gdy - będąc reporterem TVP3 Lublin - grzebał w śmietniku, wyciągał z niego śmieci, a następnie rozrzucał je na placu im. Lecha Kaczyńskiego w Lublinie. Inscenizował tę aktywność na potrzeby materiału telewizyjnego, w którym zamierzał udowodnić, że rządząca miastem opozycja (prezydent Krzysztof Żuk oraz większość w radzie miasta, którą ma PO) nie panuje nad problemem zaśmiecenia miasta.

"Sterty śmieci, butelki po alkoholu i nocne imprezy. Tak wygląda plac Lecha Kaczyńskiego w samym centrum Lublina. Mieszkańcy interweniują. Na razie - bez większego efektu" - tymi słowami prowadząca program "Panorama Lubelska" zapowiadała materiał Zalewy (cytat za: onet.pl). 

Pracownik telewizji publicznej miał jednak pecha, bo jego działania zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. "Nie nadążymy sprzątać śródmieścia jeśli tak będziecie robić swoje <<dziennikarstwo>>. Najwyraźniej dziś śmieci na placu Lecha Kaczyńskiego było za mało, więc reporter TVP Lublin Tomek Zalewa dodał coś od siebie, żeby news był bardziej wstrząsający" - napisano wówczas na profilu Miast Lublin na Facebooku, gdzie opublikowano nagranie ze "śmieciowej" akcji. 

Po tej akcji wybuchł skandal, a "pomysłowy" reporter został zwolniony z telewizji. Przez kilka miesięcy było o nim cicho, ale przypomniał o nim Onet. Dziennikarze portalu ustalili bowiem, że Zalewa znalazł niedawno nową pracę. I to nie byle gdzie, bo w Urzędzie Marszałkowskim. 

Jak informuje bowiem Onet, Zalewa "został zatrudniony jako pomoc administracyjna w oddziale administracyjnym w Departamencie Organizacyjno-Prawnym. Urzędnicy z tego oddziału zajmują się m.in. ewidencją mebli, pieczątkami, najmem powierzchni oraz zaopatrzeniem urzędu w kawę i herbatę"

Portal ustalił, że były pracownik TVP został zatrudniony bez konkursu. Rzecznik prasowy lubelskiego UM twierdzi w rozmowie z Onetem, że na tym stanowisku procedura konkursowa nie jest wymagana. Przypomnijmy, że w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie rządzi obecnie Prawo i Sprawiedliwość, a marszałkiem województwa jest były poseł tej partii Jarosław Stawiarski. 

RadioZET.pl/Onet.pl/Facebook