Zamknij

To on obejmie mandat po Jolancie Fedak. Łukasz Mejza może trafić do klubu PiS

04.02.2021 13:51

Łukasz Mejza, obecny radny sejmiku województwa lubuskiego, obejmie mandat po zmarłej posłance PSL Jolancie Fedak. Samorządowiec nie podjął jednak jeszcze decyzji, do którego klubu bądź koła w Sejmie dołączy. Nieoficjalnie mówi się, że może trafić do klubu PiS. 

Łukasz Mejza
fot. Piotr Jedzura/REPORTER

Jolanta Fedak zmarła 31 grudnia 2020 roku w wieku 60 lat. Była posłanką obecnej kadencji wybraną z listy PSL. W rządzie Donalda Tuska była minister pracy i polityki społecznej (w latach 2007-11). Według przepisów mandat po zmarłym pośle lub posłance obejmuje kandydat/ka z kolejnym wynikiem na tej samej liście z wyborów do Sejmu.

Jolanta Fedak nie żyje. Łukasz Mejza obejmie po niej mandat poselski

Łukasz Mejza, który w wyborach do Sejmu 2019 r. startował z list PSL i spośród kandydatów na lubuskiej liście uzyskał drugi wynik (10 490 głosów) po Jolancie Fedak, poinformował - za pośrednictwem mediów społecznościowych - że przyjmuje mandat po zmarłej posłance.

"Podjąłem decyzję! Idę walczyć do Warszawy jako Poseł na Sejm RP! [...] Dlatego, że Lubuszanie potrzebują w Sejmie fightera z krwi i kości, który nie opuści gardy przy podejmowaniu najważniejszych dla regionu decyzji. Warszawa musi, w końcu, wyraźnie usłyszeć lubuski głos na sejmowej mównicy! Przede mną 3 lata ciężkiej pracy, ale wierzę, że warto" - napisał na swoim profilu na Facebooku. Dopytywany przez Polską Agencję Prasową, do kogo dołączy w Sejmie, odparł, że "rozmowy trwają".

Jeszcze jest za wcześnie. Decyzji, do jakiego klubu dołączę - jeszcze nie podjąłem. W grę wchodzi również założenie własnego koła [...] Myślę, że im bliżej ślubowania ta sprawa będzie się rozstrzygała, natomiast jesteśmy w bardzo zaawansowanej fazie rozmów. Nie mogę zdradzić więcej szczegółów Łukasz Mejza

Obecnie Mejza jest przewodniczącym klubu Bezpartyjnych Samorządowców w sejmiku województwa lubuskiego. Według przepisów, mandatu radnego województwa nie można łączyć z mandatem posła. Jego przynależność polityczna nie obliguje go do automatycznego dołączenia do klubu PSL. Pojawiają się już zresztą nieoficjalne doniesienia, że przyszły parlamentarzysta może dołączyć do klubu PiS.

Jak informuje bowiem dziennikarka "Newsweeka" Dominika Długosz, z Mejzą mieli się już kontaktować przedstawiciele Porozumienia Jarosława Gowina, które wchodzi w skład klubu parlamentarnego PiS. Dopiero w drugiej kolejności propozycję złożyć mieli działacze PSL. 

"Łukasz Mejza obejmie mandat po Jolancie Fedak. Ale nie wejdzie do klubu PSL. Podobno telefon z Porozumienia dostał zaraz po informacji o śmierci minister Fedak, PSL było drugie. Także podobno zaprzyjaźnił się z posłem Bortniczukiem i być może razem pójdą prosto do PiS" - napisała Długosz na Twitterze. 

Mejza skomentował te doniesienia także w rozmowie z Polsat News. W programie "Graffiti" stwierdził, że rozmawia z "różnymi siłami na polskim podwórku politycznym". - Mam znajomych w każdej partii, szanują mnie za to, jakim jestem skutecznym samorządowcem. To, że z kimś rozmawiałem, wcale nie oznacza, że dam sobie przykleić jakąś etykietę - powiedział, dodając, że nie będzie "niczyją szablą". 

RadioZET.pl/PAP/Facebook/Twitter/Polsat News