Zamknij

Zapadła decyzja ws. Łukasza Mejzy? "W gruncie rzeczy już jest odwołany"

13.12.2021 11:27

Łukasz Mejza straci stanowisko wiceministra sportu? Na ten moment nie ma oficjalnego komunikatu ze strony rządu, ale w dość klarowny sposób na temat niezrzeszonego posła wypowiedział się wicemarszałek Sejmu i prominentny polityk PiS Ryszard Terlecki. 

Łukasz Mejza
fot. Piotr Molecki/East News

Łukasz Mejza może wkrótce pożegnać się z posadą w rządzie. To pokłosie licznych niekorzystnych dla niego publikacji medialnych dotyczących działalności spółek, których był w przeszłości właścicielem. Według ustaleń Wirtualnej Polski, jego firma miała oferować nieuleczalnie chorym leczenie eksperymentalnymi, choć niesprawdzonymi metodami. Część dziennikarzy i większość polityków wzywała do natychmiastowej dymisji wiceministra sportu.

Mejza do publikacji WP odniósł się w środę na konferencji prasowej. Określił je jako "największy atak polityczny po 1989 roku". - Atak ten jest wymierzony we mnie, ale jego celem jest obalenie większości rządowej - powiedział wówczas. 

Terlecki: w gruncie rzeczny Mejza już jest odwołany

Na krytyczne słowa pod jego adresem pozwalali sobie także niektórzy politycy PiS. Na razie Mejza nie stracił stanowiska, ale w piątek wydał oświadczenie, w którym poinformował, że zawiesił swój udział w pracach Ministerstwa Sportu i Turystyki. Prawdopodobnie uda się także na urlop poselski, o co zwrócił się z wnioskiem do marszałek Sejmu Elżbiety Witek.

Wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki zapytany w poniedziałek przez dziennikarzy w Sejmie, co z urlopem Mejzy, odparł, że "trzeba pytać pani marszałek, bo to ona podejmuje decyzje". Dopytywany był też, dlaczego pozwolono Mejzie na takie ruchy, jak urlop, zamiast go odwołać.

W gruncie rzeczy już jest odwołany, tylko sam się odwołał

Ryszard Terlecki

Terlecki został również zapytany, czy takie konsekwencje wobec Mejzy nie są zbyt błahe. - Zarzuty wobec osób np. w Senacie są poważniejsze niż wobec Mejzy, więc nie przesadzajmy - powiedział wiceprzewodniczący izby niżej parlamentu. 

Łukasz Mejza i jego biznes. WP ujawnia, na czym miał zarabiać wiceminister

Wirtualna Polska opublikowała niedawno szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy, oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona.

Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes obecnego wiceministra sportu nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.

W piątek WP podała, że inna firma Mejzy, która zarobiła niemal milion złotych na organizacji szkoleń ze środków unijnych będzie musiała zwrócić ponad 664 tys. zł. "To nie koniec kontroli tej działalności Łukasza Mejzy. Urzędnicy sprawdzili tylko środki wydane w ramach współpracy z Agencją Rozwoju Regionalnego. Wciąż sprawdzają współpracę z Zachodnią Izbą Przemysłowo-Handlową" - napisał portal.

loader

RadioZET.pl/PAP (P. Śmiłowicz)