Zamknij

Szumowski: Bezpieczne wybory za dwa lata, w formie tradycyjnej

06.05.2020 12:03
Łukasz Szumowski
fot. Radio ZET

Minister zdrowia ocenił, że z medycznego punktu widzenia wybory prezydenckie powinny się odbyć za dwa lata w tradycyjnej formie. W rozmowie z Onetem przyznał, że wprowadzenie stanu klęski żywiołowej nie jest sposobem na zagrożenia związane z epidemią. W PiS o stanie nadzwyczajnym mówił dziś senator Jan Maria Jackowski.

Sejm zadecyduje dziś w sprawie wyborów korespondencyjnych. Temat skomentował nawet minister zdrowia, Łukasz Szumowski. Choć powtórzył swoje poprzednie rekomendacje, zaznaczył, że w pełni bezpieczne wybory będą mogły być zorganizowane w warunkach pandemii dopiero za dwa lata.

Zdaniem Szumowskiego organizacja wyborów 10 maja „byłaby niezwykle trudna i jest to proces skomplikowany”.

Łukasz Szumowski: Bezpieczne wybory? Za dwa lata

Moje rekomendacje są niezmienne - wybory powinny być w tradycyjnej formie za dwa lata. Wtedy nie będziemy rozmawiali o takich sprawach jak wybory, tylko zajmowali się zdrowiem i bezpieczeństwem. Ta propozycja leży na stole, jest podpisana również przeze mnie. Uważam, że to jest z punktu widzenia medycznego forma, która jest do zaakceptowania

- powiedział Szumowski.

Szumowski przystał więc na propozycję Jarosława Gowina, wydłużającą kadencję prezydenta, ale zarazem ograniczającą mu staranie się o reelekcję. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno minister chwalił metodę głosowania korespondencyjnego w warunkach epidemii, jako bezpieczną. Pomysł upadł przed miesiącem, nie mając poparcia w gronie opozycji, która domagała się - i domaga dziś - wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Minister skrytykował oponentów za taką postawę.

Zobacz także

Niestety opozycja mówi, że to ją nie interesuje i że interesuje ją tylko i wyłącznie pewien spór. Przecież można dojść do porozumienia i zgodzić się, że przedłużamy kadencję (prezydenta) o dwa lata, co nie jest, z tego co wiem, w interesie opcji, która obecnie rządzi, czyli Zjednoczonej Prawicy, bo w końcu wtedy kolejna kadencja Andrzeja Dudy jest skrócona, jest tylko dwuletnia, nie może on dalej kandydować

- dodał minister.

Szumowski: Stan klęski żywiołowej nie jest remedium

Minister nie podziela natomiast zdania w sprawie wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. W jego ocenie, kluczowe są złe prognozy epidemii na jesień.

Jest (jesień) znacznie gorszym terminem pod względem bezpieczeństwa

- powiedział, zaznaczając, że obecnie pozostaje ona kontrolowana.

Minister dodał, że przewidziany na za ok. dwa tygodnie kolejny etap luzowania obostrzeń pozostaje uzależniony od warunków epidemicznych.

Mam wrażenie, że taki strach, obawa przed wirusem trochę wyparowała razem ze słońcem i z dobrą pogodą, a ten wirus jest i on zakaża. Niestety, widzimy, że zbiera swoje żniwo, widzimy, że mogą być kolejne zakażenia. My naprawdę nie jesteśmy w fazie spadkowej, więc powinniśmy zachowywać bardzo daleko idące zdystansowanie się

- powiedział w Onecie

RadioZET.pl/Onet.pl