Macierewicz wychwala Jakimowicza. „Wybitny artysta, człowiek sztuki”

21.11.2019 13:28
Antoni Macierewicz
fot. PAP

Serial z Antonim Macierewiczem i Jarosławem Jakimowiczem zdaje się nie mieć końca. Najpierw były peany pochwalne ze strony tego drugiego na cześć byłego szefa MON. Teraz z kolei Macierewicz w ciepłych słowach zrewanżował się aktorowi. 

Jarosław Jakimowicz, były gwiazdor m.in. dylogii „Młode Wilki”, zyskał nowe medialne życie dzięki sytuacji, do której doszło w studiu TVP Info. Podczas programu „#Jedziemy” autorstwa Michała Rachonia aktor spotkał się twarzą w twarz z Antonim Macierewiczem. Podszedł więc do niego, ścisnął rękę i rozpoczął pochwalny pean na jego cześć. 

Ja mam 50 lat i dziękuję za te 50 lat walki o niepodległość. Dziękuję za kraj, w którym żyję w imieniu moich dzieci, Polaków, tych, którzy rozumieją i inaczej rozumieją. Naprawdę, jestem dumny i zaszczycony

– mówił wyraźnie wzruszony Jakimowicz. Potem dodawał, że pamięta ten moment i „łzy w oczach” Marszałka Seniora. Z kolei w programie „Skandaliści” w Polsat News tłumaczył, co spowodowało tak emocjonalną reakcję z jego strony:

To była spontaniczna chwila. Gdy trwała rozmowa Michała [Rachonia – red.] z panem Macierewiczem, mając telefon, zgooglowałem sobie, popatrzyłem, czytam: „KOR, internowany, likwidacja WSI...”. Czytam o lustracji, którą chcieli przeprowadzić. Czytam to wszystko, widzę tego chłopa i czuję, że mam ochotę mu podziękować za te lata, kiedy walczył o niepodległość Polski. Czy którakolwiek z tych osób, które tak się mądrzą i filozofują, tych pięknych w telewizji erudytów, czy któryś siedział w więzieniu? 

Dziennikarze Wirtualnej Polski skontaktowali się z Macierewiczem, aby wyciągnąć od niego komentarz dotyczący tej historii. Także w kontekście jej dalszego przebiegu – przypomnijmy bowiem, że Jakimowicz niedawno otrzymał posadę w TVP, gdzie będzie współprowadzącym nowy format „Pytanie na śniadanie extra”. 

Zobacz także

Gdy były szef MON usłyszał pytanie sugerujące, że to właśnie on miał wpływ na błyskawiczny rozwój kariery aktora w telewizji publicznej, odparł stanowczo: „Pan sobie żarty robi?! Takie pytanie jest niestosowne. Ludzie, którzy mają minimum świadomości o uczciwości wzajemnej, nie zadają takich pytań. Proszę mnie zwolnić od zajmowania się sprawami, które nie są moją kompetencją”. Pokusił się jednak o wyrażenie własnego zdania na temat Jakimowicza:

Pan Jakimowicz jest wybitnym artystą, dziennikarzem, człowiekiem świata sztuki. Bardzo wysoko go cenię i jestem mu bardzo wdzięczny za jego patriotyczną, polską postawę. To jest moje stanowisko.

Na kolejne pytanie o to, czy wzruszył się przy podziękowaniach aktora, rzucił tylko „nie udzielam takich wywiadów” i się rozłączył. Na komentarz pozwolił sobie za to sam Jakimowicz:

Zobacz także

– Ludzie pewnie myślą: w czwartek uścisnął Macierewiczowi dłoń, a w poniedziałek ma swój program. No nie! Jeśli ktoś myśli, że to się odbywa tak, że ja dziękuję Macierewiczowi i dostaję program, to daj mu Boże zdrowie. Ja nie jestem koniunkturalistą. Ja się mogę przeżegnać i przysiąc, że żadne moje wystąpienie polityczne czy spotkanie z politykiem nie miało przełożenia na moją karierę zawodową – powiedział (cytat za: wp.pl). 

RadioZET.pl/wp.pl/polsatnews.pl