Falenta szantażuje PiS. Domaga się ułaskawienia. Inaczej zacznie sypać

10.06.2019 07:19
Marek Falenta
fot. Maciej Luczniewski/REPORTER

Marek Falenta – biznesmen skazany w aferze podsłuchowej, we wniosku o ułaskawienie do prezydenta Andrzeja Dudy pisze, że „ujawni, kto za nim stał, gdy nie zostanie uniewinniony”. Treść dokumentu ujawniła poniedziałkowa „Rzeczpospolita”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Marek Falenta napisał wniosek do prezydenta Dudy w więzieniu w Walencji po tym, jak w kwietniu został zatrzymany przez policję w Hiszpanii. To już trzeci jego wniosek, ale inny niż dotychczasowe.

„Falenta przedstawia się w nim jako osoba lojalna wobec PiS i CBA, której obiecano bezkarność za odsunięcie PO od władzy” – pisze „Rz”. We wniosku Falenta ma pisać, że choć „zrobił, co do niego należało, wywiązał się ze wszystkich złożonych obietnic i został okrutnie oszukany przez ludzi wywodzących się z Pana formacji”.

Obiecali wiele korzyści i łupów politycznych. Czekałem lata codziennie łudzony, że niebawem nadejdzie dzień, w którym zostanę przez Pana ułaskawiony. Nie widać nadziei na jego nadejście. Proszę potraktować ten list jako ostatnią szansę na porozumienie ze mną. Nie zamierzam umierać w samotności. Ujawnię zleceniodawców i wszystkie szczegóły.

Ma pisać według "Rz" Falenta

„Co na to PiS? Komentarza nie będzie – słyszymy. A nieoficjalnie? Falenta nie ma żadnej wiarygodności, broni się, jak umie” – podaje „Rzeczpospolita”.

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/PAP