Falenta usłyszał kolejny zarzut. Chodzi o słynne nagranie

04.07.2019 14:48
Falenta usłyszał kolejny zarzut. Chodzi o słynne nagranie
fot. Stefan Maszewski/ Reporter

– Mój klient usłyszał dodatkowy, dziewiąty zarzut. Dotyczy on jednego nagrania, które jest już znane opinii publicznej – poinformował w czwartek dziennikarzy po wyjściu z budynku prokuratury obrońca Marka Falenty mec. Marek Małecki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Marka Falentę przywieziono do prokuratury w czwartek o godz. 10.40, gdyż na godz. 11 była zaplanowana z nim „czynność procesowa”. TVN24 podawał, że chodzi o przedstawienie biznesmenowi nowych zarzutów dot. nieznanych dotąd opinii publicznej nagrań, których ma być nawet „dwa tysiące godzin”.

Przesłuchanie pana Marka było dość krótkie ze względu na przyjętą strategię procesową. Mogę na pewno zaprzeczyć temu, że była mowa o kolejnych kilku tysiącach godzin nagrań. Nic takiego nie padło. Mowa jest o już znanym nagraniu. To jest jeden dodatkowy dziewiąty zarzut. Niemniej jednak była pewna dyskusja na temat tych wielu nowych godzin nagrań, ale nie było tego w zakresie postawionego klientowi zarzutu.

mec. Marek Małecki

Jak podkreślił, „zarzut dotyczy jednego nagrania”. „Tylko tyle mogę przekazać ze względu na tajemnicę postępowania. Jest to jedno z nagrań, które jest już znane opinii publicznej” – zastrzegł adwokat.

Dodał, że planowane są jeszcze kolejne czynności z udziałem jego klienta. „Mogę potwierdzić, że klient obecnie znajduje się na obserwacji, która potrwa jeszcze kilkanaście dni, po jej zakończeniu są planowane kolejne czynności z udziałem mojego klienta” – dodał.

W czerwcu br. rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Marcin Saduś mówił PAP, że przeciwko Falencie trwa postępowanie w sprawie nagrań, które zostały opublikowane, bądź wiedzę o nich podjął prokurator, po zakończeniu sprawy objętej skierowanym aktem oskarżenia i zapadłym już prawomocnym wyrokiem. Jak zaznaczył, dotychczas Falenta nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień w tej sprawie.

Zobacz także

Prokurator informował wtedy jednocześnie, że planowane jest wykonywanie czynności procesowych z udziałem Falenty, ale ich termin należy uzgodnić z dyrektorem zakładu karnego, w którym Falenta odbywa wyrok. Według ówczesnych ustaleń PAP czynności te miały polegać na rozszerzeniu zarzutów dotychczas przedstawionych Falencie.

Marek Falenta i afera podsłuchowa 

W grudniu 2017 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie wymierzył Falencie prawomocnie karę 2,5 roku więzienia oraz grzywnę za podsłuchy w restauracjach. Tym samym SA utrzymał wtedy wyrok wymierzony w 2016 r. przez warszawski sąd okręgowy.

Zobacz także

O tym, że Falenta ma odbyć zasądzoną mu karę 2,5 roku więzienia, zdecydował 31 stycznia Sąd Apelacyjny w Warszawie. Odrzucił tym samym zażalenia obrońców, którzy ubiegali się o odroczenie wykonania kary m.in. ze względu na stan zdrowia skazanego.

Falenta miał się stawić w zakładzie karnym 1 lutego, ale tego nie zrobił. Od tamtego czasu się ukrywał i był poszukiwany. Wydano za nim także Europejski Nakaz Aresztowania. Falenta został zatrzymany w Hiszpanii piątego kwietnia br. Przewieziono go do Polski. Trafił do więzienia.

RadioZET.pl/PAP/Twitter