Zamknij

Marek Falenta znowu ma kłopoty. Wyszedł z celi, żeby... usłyszeć nowe zarzuty

04.07.2019 12:19
Marek Falenta usłyszy nowe zarzuty
fot. Radio ZET / Mariusz Gierszewski

Marek Falenta usłyszy kolejne zarzuty w sprawie afery podsłuchowej. W czwartek rano, w otoczeniu uzbrojonych funkcjonariuszy CBŚ został przewieziony z aresztu do prokuratury. Po godzinie 11 rozpoczęło się przesłuchanie biznesmena.

Marek Falenta został w czwartek przywieziony z aresztu śledczego na warszawskiej Białołęce do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. To tam po godzinie 11 rozpoczęło się jego przesłuchanie. Bohater „afery taśmowej” jeszcze dziś ma usłyszeć nowe zarzuty – ustalił reporter Radia ZET Mariusz Gierszewski.

Czego dotyczy śledztwo? Chodzi o „nawet ponad dwa tysiące godzin” zarejestrowanych rozmów. Część z nich jest już w dyspozycji CBA i prokuratury. Biznesmen miał dokumentować „niemal całe swoje życie” – poinformował portal tvn24.pl.

Zobacz także

Nie wiadomo jeszcze, czy Falenta złoży wyjaśnienia w sprawie swojego listu do prezydenta Andrzeja Dudy, w którym groził, że ujawni prawdę o aferze.

O tym, że Falenta ma odbyć zasądzoną mu karę 2,5 roku więzienia, zdecydował 31 stycznia Sąd Apelacyjny w Warszawie. Odrzucił tym samym zażalenia obrońców, którzy ubiegali się o odroczenie wykonania kary m.in. ze względu na stan zdrowia skazanego.

Falenta miał się stawić w zakładzie karnym 1 lutego, ale tego nie zrobił. Od tamtego czasu się ukrywał i był poszukiwany. Wydano za nim także Europejski Nakaz Aresztowania. Falenta został zatrzymany w Hiszpanii piątego kwietnia br. Przewieziono go do Polski. Trafił do więzienia.

Zobacz także

RadioZET.pl