Kiedy poznamy nowego marszałka Sejmu? Terlecki podał datę

08.08.2019 15:05
Terlecki o wyborze następcy Kuchcińskiego
fot. Rafał Oleksiewicz/Reporter

– W piątek odbędzie się posiedzenie Sejmu, na którym Izba wybierze nowego marszałka – zapowiedział wicemarszałek Sejmu i szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Obecny marszałek Sejmu Marek Kuchciński zapowiedział wcześniej w czwartek, że złoży rezygnację z tej funkcji. Decyzja ma związek z informacjami dotyczącymi lotów marszałka samolotami rządowymi, w których czasie towarzyszyli mu członkowie rodziny oraz prominentni politycy PiS. 

Zobacz także

Kuchciński ogłosił swoją dymisję w towarzystwie Jarosława Kaczyńskiego na specjalnie zorganizowanej konferencji w siedzibie PiS. Podkreślił, że podczas swojej działalności nie złamał prawa. Wskazał ponadto, że „liczba lotów wywołująca kontrowersje była podyktowana dużą liczbą spotkań z mieszkańcami, często małych miejscowości, jakie odbywałem podczas swojej pracy”.

– Marszałek Sejmu uznał, że w tej sytuacji, która ma miejsce i wobec pewnego zaniepokojenia, czy irytacji opinii publicznej, najlepszym rozwiązaniem będzie honorowe opuszczenie funkcji, którą pełnił. Zapowiedź tego faktu nastąpiła dziś, ale sam akt złożenia rezygnacji będzie miał miejsce jutro. Pewnie odbędzie się to podczas prezydium Sejmu – mówił Terlecki. „Następnie odbędzie się posiedzenie Sejmu, na którym Izba wybierze nowego marszałka” – dodał.

Zobacz także

Terlecki pytany, czy będzie kandydatem na to stanowisko, odparł, że informacja, kto będzie kandydatem PiS, będzie znana w piątek. „Musicie się państwo uzbroić w cierpliwość. Oczywiście klub PiS zgłosi swojego kandydata, również inne klubu będą mogły zgłosić kandydatów, to oczywiste, wynika z Regulaminu Sejmu” – powiedział Terlecki. 

Terlecki tłumaczy Kuchcińskiego

Terlecki był pytany przez dziennikarzy w Sejmie, dlaczego PiS i on sam tak długo „bagatelizowali” sprawę lotów Kuchcińskiego. „Słowo »bagatelizować« jest tutaj niewskazane, niewłaściwe. Marszałek nie złamał prawa. To są zarzuty, czy pretensje wobec niego, przypominają też wydarzenia wcześniejsze i postawę prominentnych przedstawicieli poprzedniego obozu władzy. Więc ja osobiście nie mam sobie nic do zarzucenia” – odpowiedział wicemarszałek Sejmu.

– Uważałem i nadal uważam, że skoro prawo nie zostało złamane, to ta decyzja marszałka jest jego osobistą decyzją, wynikającą z poważnego traktowania opinii publicznej – dodał.

RadioZET.pl/Twitter/PAP