„Rzeczpospolita” o wstrzymaniu dymisji Banasia. Szef NIK walczy o posadę syna?

03.12.2019 10:34
Marian Banaś
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Marian Banaś miał już przygotowane pismo do marszałek Sejmu z wnioskiem o dymisję. Tuż przed wręczeniem zmienił jednak zdanie, zatrzymując dokument dla siebie. „Rzeczpospolita” pisze dziś, powołując się na informatorów w PiS, że szef NIK walczy nie tylko o tzw. miękkie lądowanie, ale i syna, który prowadzi fundację w słynnej, aferalnej kamienicy w Krakowie.

 Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Syn Mariana Banasia, Jakub, został w piątek odwołany z zarządu banku Pekao S.A. Tego samego dnia prezesem banku przestał być Michał Krupiński. Jakub Banaś nie odpowiedział dziennikarzom na pytania o kulisy rezygnacji z zarządu banku.

Zobacz także

Jak podał „Dziennik Gazeta Prawna” Marian Banaś miał już gotowe pismo z wnioskiem o dymisję. Dotarło ono do marszałek Witek, ale bez podpisu szefa NIK.

Zobacz także

Banaś przygotowywał się do dymisji pod naciskiem PiS. W partii, która wybrała go na szefa NIK, zapoznali się z raportem agentów CBA na temat oświadczeń majątkowych M. Banasia. W ostatniej chwili zmienił jednak zdanie, co zbiegło się w czasie z końcem współpracy Jakuba Banasia z Pekao S.A. 

Ktoś stracił szansę na w miarę pokojowe załatwienie sprawy. Banaś nie ma nic do stracenia

informator „DGP”

Zdaniem „Rz” Marian Banaś walczy dziś nie tylko o siebie, ale i syna. Być może decyzja o usunięciu syna z banku zadecydowała o wstrzymaniu się z dymisją szefa Najwyższej Izby Kontroli.

Raport CBA ws. M. Banasia nie został podany opinii publicznej, niemniej nagła zmiana frontu daje jasno do zrozumienia, że podany majątek szefa NIK nie zgadza się ze stanem faktycznym.

Zobacz także

Posłowie Koalicji Obywatelskiej od miesięcy mówią o skandalu wokół Mariana Banasia. Domagają się przekazania pełnego kalendarium tzw. afery Banasia.

RadioZET.pl/Rp.pl/ Gazetaprawna.pl/"Gazeta Wyborcza"