Zamknij

Marian Banaś napisał ostry list do marszałek Sejmu. „Działania bez precedensu”

19.02.2020 17:12
Marian Banaś
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Marian Banaś w liście skierowanym do marszałek Sejmu Elżbiety Witek skarży się na dzisiejsze działania CBA. Chodzi o przeszukania mieszkania Banasia, a także mieszkań, w których byli jego żona i córka. Szef NIK twierdzi, że takie działanie organów ścigania jest bez precedensu i oznacza możliwość naruszenia niezależności konstytucyjnego organu kontroli państwowej jakim jest NIK.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W środę Onet podał, że funkcjonariusze CBA prowadzą przeszukania w mieszkaniach prezesa NIK Mariana Banasia w Warszawie, w Krakowie i w krakowskim mieszkaniu jego córki. Informację potwierdził rzecznik prasowy białostockiej prokuratury Paweł Sawoń. Wyjaśnił, że rewizje są prowadzone na potrzeby śledztwa dotyczącego m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Banasia.

Później Onet podał, że CBA weszło również do siedziby Najwyższej Izby Kontroli. Kierownik wydziału prasowego Izby Zbigniew Matwiej potwierdził w rozmowie z PAP, że w budynku Izby są agenci CBA, jednak do przeszukania nie doszło, "ponieważ prezes NIK uznał, że nie zostały spełnione konstytucyjne przesłanki".

Onet podał także, że NIK rozpoczął kontrolę w Prokuraturze Krajowej.

Zobacz także

Pełna treść listu Mariana Banasia do Elżbiety Witek:

Zgodnie z art. 202 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Najwyższa Izba Kontroli jest naczelnym organem kontroli państwowej oraz podlega Sejmowi. Jedynie Sejm jest władny podejmować jakiekolwiek decyzje określone ustawowo i Konstytucyjnie w zakresie dotyczącym działalności najwyższej Izby Kontroli i jej organów.

W myśl art. 206 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Prezes Najwyższej Izby Kontroli nie może być bez uprzedniej zgody Sejmu pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności. Prezes Najwyższej Izby Kontroli nie może być zatrzymany lub aresztowany, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania. O zatrzymaniu niezwłocznie powiadamia się Marszałka Sejmu, który może nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego. Przywołany przepis określa zakres immunitetu Prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Podejmowanie jakichkolwiek czynności procesowych związanych z odpowiedzialnością Prezesa NIK powinno być poprzedzone uchyleniem immunitetu.

Jestem zmuszony poinformować Panią Marszałek o naruszeniu prawa przez organy procesowe prowadzące postępowanie przygotowawcze. W dniu dzisiejszym funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego wykonując postanowienie Prokuratora Prokuratury Regionalnej w Białymstoku z dnia 14 lutego 2020, sygn. RP I Ds. 22.2019, dokonali przeszukania mojego mieszkania, a także mieszkań w których przebywały moja żona i córka oraz pokoju hotelowego, w którym przebywał mój syn. Następnie podjęli próbę przeszukania gabinetu Prezesa Najwyższej Izby Kontroli mimo oświadczenia, że nie znajdują się tam żadne dokumenty wymienione w postanowieniu Prokuratora. Takie działanie organów ścigania jest bez precedensu bowiem oznacza możliwość naruszenia niezależności konstytucyjnego, naczelnego organu kontroli państwowej. Stanowczo sprzeciwiam się takim działaniom zwłaszcza, że poinformowałem funkcjonariuszy CBA o treści opinii Biura Analiz Sejmowych nr BAS-1719-14A z dnia 23 lipca 2014 r., z której jednoznacznie wynika, iż wobec osoby, której przysługuje immunitet nie wolno podejmować tego rodzaju czynności.

Opinię niniejszą przedstawiam w załączeniu. Zwracam się też do Pani Marszałek o podjęcie stosownych działań w tej sprawie. Zaznaczam, że nie jest moją intencją utrudnianie postępowania. Wszystkie materiały dowodowe istotne z punktu widzenia śledztwa przekazałem organom ścigania. Ponadto były one w dyspozycji funkcjonariuszy CBA prowadzących postępowanie kontrolne.

Na koniec pragnę zauważyć, że czynności procesowe dotyczą sprawy, która nie jest bezpośrednio związana z działalnością Najwyższej Izby Kontroli. Zatem przeszukanie pomieszczeń instytucji publicznej uważam za pozbawione podstaw faktycznych i prawnych.

RadioZET.pl/Onet