Marian Banaś nie złożył dymisji. Jest oświadczenie NIK

29.11.2019 15:23
Marian Banaś
fot. PAP

W związku z pojawiającymi się informacjami, jakoby prezes NIK złożył dymisję z zajmowanego stanowiska, informujemy, że decyzja taka nie zapadła - poinformowała w piątek Izba w oświadczeniu na stronie internetowej.

W piątek "Gazeta Wyborcza" powołując się na nieoficjalne informacje podała, że prezes NIK Marian Banaś odchodzi ze stanowiska i ma się niedługo zjawić w Sejmie, by złożyć swoją rezygnację na ręce marszałek Sejmu Elżbiety Witek (PiS).

Jest oświadczenie NIK ws. Mariana Banasia

"GW" informowała też, że w piątek od g. 9 rano Banaś był w swoim gabinecie w centrali NIK i prowadził tam konsultacje, które miały dotyczyć podziału obowiązków po jego odejściu. Osobą, która miała go zastąpić - według dziennikarzy "GW" - jest Tadeusz Dziuba, poseł PiS powołany w tym tygodniu na wiceprezesa Izby. Tuż po godz. 15 na stronach internetowych NIK opublikowano oświadczenie:

"W związku z pojawiającymi się informacjami, jakoby prezes NIK złożył dymisję z zajmowanego stanowiska, informujemy, że decyzja taka nie zapadła" - napisano w oświadczeniu NIK. "Jednocześnie zapewniamy, że Najwyższa Izba Kontroli pracuje zgodnie z obowiązkami przypisanymi jej ustawą"

- podkreślono w komunikacie. W czwartek w siedzibie PiS z Banasiem spotkali się prezes partii Jarosław Kaczyński i wiceprezes, szef MSWiA Mariusz Kamiński. Jak poinformowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, wyrazili oni oczekiwanie podania się przez szefa NIK do dymisji.

Morawiecki zapoznał się z raportem CBA

Z kolei premier Mateusz Morawiecki powiedział w piątek, że zapoznał się z raportem CBA w sprawie prezesa NIK i doszedł do przekonania, że wnioski z niego płynące powinny skłonić Banasia do podania się do dymisji. Morawiecki ocenił, że Banaś poda się w piątek do dymisji. - Jeśli tak się nie stanie, mamy plan "B" - dodał premier.

Zobacz także

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera" Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

Problemy Mariana Banasia

Pod koniec września Banaś udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych. Szef NIK oświadczył też wówczas, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". Pozwał TVN SA i autora materiału Bertolda Kittela, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

Zobacz także

Prezes NIK, który w środę uczestniczył w posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej, opiniującej wnioski o powołanie dwóch wiceprezesów Izby, oświadczył, że "ze spokojem" oczekuje zakończenia procedur podjętych przez urzędy państwowe w sprawie jego oświadczeń majątkowych.

RadioZET.pl/PAP