Banaś przerywa milczenie. Odniósł się do swojej „krystalicznej” uczciwości

30.10.2019 10:50
Marian Banaś
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Marian Banaś nie ma sobie nic do zarzucenia. Szef NIK opublikował w środę oświadczenie, w którym przekonuje, że wszystkie nieruchomości nabył uczciwie i zgodnie z prawem.

Marian Banaś zaprzeczył w środę wszelkim formułowanym przeciw niemu zarzutom związanym m.in. z jego nieruchomościami.

W związku z zarzutami formułowanymi przez stację TVN S.A. oraz inne media, które dyskredytują moją osobę jako Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, a wcześniej jako Szefa Krajowej Administracji Skarbowej oraz Ministra Finansów niniejszym oświadczam, że: Wszystkie moje nieruchomości nabyłem na podstawie aktów notarialnych w sposób uczciwy i zgodny z prawem, w tym również kamienicę, która stała się powodem ataku na moją osobę

- napisał Banaś w oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej. Odnosząc się natomiast do publikacji „Rzeczpospolitej” i tego, co działo się w Ministerstwie Finansów, prezes NIK oświadczył, że w pełni zgadza się „z treścią oświadczenia Ministerstwa Finansów z dnia 25 października 2019 r., dotyczącego poruszonych w tym artykule kwestii”. „Niezależnie od tego chciałbym wyraźnie podkreślić, że łączenie mnie z działalnością osób podejrzanych o popełnienie przestępstw karno-skarbowych, a zatrudnionych wcześniej w resorcie finansów, jest manipulacją i nadużyciem” – napisał Banaś.

Co do wspomnianej przez samego Banasia uczciwości wątpliwości mają jednak nawet politycy PiS. Marszałek Senatu Stanisław Karczewski, który jeszcze we wrześniu mówił, że zna Mariana Banasia od wielu lat i zapewniał, że jest on „człowiekiem kryształowym, niezwykle uczciwym, bardzo solidnym, twardym politykiem”, przyznał przed tygodniem, że dziś „absolutnie nie wróciłby do tego stwierdzenia”.

Zobacz także

Afera Banasia

Przypomnijmy, że we wrześniu TVN w programie „Superwizjer” podał, że Banaś, były minister finansów i szef Służby Celnej, zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy, mowa była także o powiązaniach Banasia ze stręczycielami. Jak informował „Superwizjer”, Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. i dwóch mniejszych miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu.

Zobacz także

Pod koniec września Banaś udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych. Szef NIK oświadczył, że nie zarządzał pokazanym w materiale „Superwizjera” hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera „jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". Pozwał TVN SA i autora materiału Bertolda Kittela, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało w 16 października, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, który ma siedem dni na zgłoszenie uwag. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że nie może udzielać informacji o ustaleniach kontroli, w tym o zastrzeżeniach CBA. Jak dodał, Banaś „ma prawo do tych zastrzeżeń odnieść się, ma prawo złożyć wyjaśnienia, czy uwagi do tych zastrzeżeń, które muszą być później analizowane”.

Dzień później prezes NIK w oświadczeniu przekazanym PAP poinformował, że 16 października zakończył urlop bezpłatny i przystąpił do wykonywania obowiązków w Najwyższej Izbie Kontroli.

Zobacz także

W poniedziałek rzecznik CBA Temistokles Brodowski poinformował PAP, że pismo z uwagami szefa NIK Mariana Banasia do zastrzeżeń CBA po kontroli jego oświadczeń majątkowych trafiło do Biur.

RadioZET.pl/PAP