Superwizjer: Szemrane kontakty szefa NIK. Banaś grozi sądem

22.09.2019 09:44
Marian Banaś
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Zamieszanie wokół Mariana Banasia, szefa Najwyższej Izby Kontroli, byłego ministra finansów w rządzie PiS. Superwizjer TVN przybliżył wątpliwości w sprawie kamienicy Banasiaw której można wynająć pokój na godziny. Po emisji materiału prezes NIK grozi skierowaniem sprawy do sądu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

NIK kontroluje działalność organów państwa. Nic dziwnego, że na czele Izby powinien stać człowiek krystalicznie czysty.

Dziennikarze Superwizjera TVN wytknęli Banasiowi, że w jego kamienicy w Krakowie jest pensjonat z pokojami na godziny, a obsługą hotelu zajmują się osoby powiązane ze światem przestępczym.

Zobacz także

Nowo wybrany prezes NIK został dokładnie prześwietlony przez Superwizjera TVN. Media już wcześniej informowały o niejasności w jego oświadczeniu majątkowym, co skutkowało interwencją agentów CBA. Biuro przedłużyło termin kontroli, co nie wpłynęło jednak na zablokowanie nominacji Banasia na urząd szefa NIK. Sejmowa komisja pozytywnie zaopiniowała jego kandydaturę na sierpniowym posiedzeniu. Szefem Izby został na koniec miesiąca.

Szef NIK Marian Banaś pisze w oświadczeniu, że materiał Superwizjera to próba manipulacji i szkalowania. Zapowiedział skierowanie sprawy do sądu.

Materiał "Superwizjera" TVN odbieram jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia nie tylko mojej osoby, ale również kierowanych przeze mnie instytucji; w związku z nieprawdziwymi informacjami skieruję sprawę na drogę sądową

oświadczenie szefa NIK, dla PAP

RadioZET.pl/Superwizjer TVN/PAP