Zamknij

Banaś grzmi w Sejmie: gdyby nie ja, w życiu byście nie wygrali wyborów

12.08.2021 13:59
Marian Banaś
fot. PAP

Obecna władza chce uczynić z NIK atrapę. To się nie uda, dopóki jestem prezesem Najwyższej Izby Kontroli - mówił na sejmowej komisji Marian Banaś. Prezes Izby przedstawiał w Sejmie raport z działalności kierowanej przez siebie NIK za rok 2020. Zarzucał swoim zastępcom, że próbują wpływać na pracę kontrolerów tak, by tuszować nieprawidłowości po stronie rządowej. Sugerował też, że gdyby nie jego skuteczność jako szefa "skarbówki", PiS nie wygrałby dwa lata temu wyborów parlamentarnych. 

Marian Banaś pojawił się w czwartek na posiedzeniu sejmowej komisji ds. kontroli państwowej, aby przedstawić raport z działalności kierowanej przez niego Najwyższej Izby Kontroli za rok 2020. 

Marian Banaś przedstawia raport z działań NIK. Oskarża swoich zastępców

Najważniejszym punktem wystąpienia Banasia były jednak jego oskarżenia wobec swoich zastępców w  NIK, którym zarzuca sabotowanie prac Izby oraz wywieranie presji na podlegających im kontrolerów, by zmieniali wyniki kontroli, jeśli są one niekorzystne dla władzy lub opóźniali je w instytucjach takich jak Ministerstwo Sprawiedliwości i podlegający resortowi Fundusz Sprawiedliwości.

Skupił się zwłaszcza na Tadeuszu Dziubie - byłym pośle PiS, uważanym w NIK za "człowieka Kaczyńskiego". - Mieliśmy przykład wywierania nacisku na zmiany ustaleń, które były podparte ewidentnymi dowodami. Ingerowanie w pracę kontrolerów jest rzeczą niedopuszczalną i karygodną - mówił. Jego wypowiedzi podczas czwartkowych obrad relacjonował reporter Radia ZET Jacek Czarnecki.

Z kolei drugiej wiceprezes, Małgorzacie Motylow, zarzucił próbę ukrycia nieprawidłowości przy organizacji tzw. wyborów kopertowych z maja 2020 roku. - Mówiła, że mieliśmy sytuację nadzwyczajną i nie należy krytykować rządzących. Proszę państwa, czy taka jest rola prezesa i wiceprezesów w budowaniu niezależności izby? - pytał.  

Banaś podał też przykład prób politycznego obsadzania Kolegium NIK - ciała, które zatwierdza i uchwala najważniejsze dokumenty. Prezes wskazał tu na marszałek Sejmu Elżbietę Witek, która odrzuca kandydatury niezależnych ekspertów, próbując jednocześnie obsadzić Kolegium osobami z nominacji politycznej.

Banaś do PiS: pomogłem wam wygrać wybory, a wy mnie tak traktujecie

Prezes NIK zapewnił również, że - pomimo iż wybrano go w 2019 roku na to stanowisko głosami większości sejmowej PiS - nie zamierza tuszować działań władz państwowych, jeśli te nie są zgodne z prawem. - NIK nigdy nie będzie atrapą. Nie zgodzę się na ukrywanie nieprawidłowości - powiedział. 

Odniósł się przy tym do czasów, gdy stał na czele powołanej przez PiS Krajowej Administracji Skarbowej (miało to miejsce w latach 2017-19), która miała zajmować się walką z przestępstwami podatkowymi i tzw. mafią VAT-owską. Zasugerował, że to m.in. dzięki jego działaniom i uszczelnieniu VAT-u, zyskał budżet państwa, który rządzący mogli rozdysponować np. na realizację zawartych w swoim programie postulaty socjalne. 

Przyniosłem tej władzy setki miliardów. Pomogłem wam wygrać wybory, a wy mnie tak traktujecie 

Marian Banaś

- Wypracowaliśmy dodatkowe 120 miliardów złotych z samego VAT-u i 300 miliardów, ze wszystkich pozostałych podatków, które to pieniądze umożliwiły wam zwycięstwo. Tak, panie pośle. Byście w życiu nie wygrali i byście byli w innym miejscu, a tak mnie potraktowaliście. A teraz robicie spektakl i cyrk polityczny - grzmiał do jednego z parlamentarzystów PiS. 

Marian Banaś vs. PiS. W tle batalia o Fundusz Sprawiedliwości i odwołanie Dziuby

Przypomnijmy, że PiS chce odwołać Banasia z funkcji szefa NIK, ale do tego potrzebuje uchylenia mu immunitetu (który, jak w przypadku innych funkcjonariuszy państwowych, chroni przed odpowiedzialnością karną). We wtorek odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych, która ma rozpatrzeć wniosek prokuratury o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej.

Posiedzenie zostało przerwane (Banaś stwierdził, że wniosek zawiera braki formalne i wyszedł z sali), będzie ono kontynuowane, gdy komisja otrzyma dostęp do akt sprawy. Wniosek o zwrócenie się do prokuratury o udostępnienie akt śledztwa prowadzonego wobec Banasia został przegłosowany jednogłośnie. Wśród kilkunastu zarzutów, które prokuratura zamierza postawić Banasiowi, jest podanie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych. 

Marian Banaś od dłuższego czasu jest skonfliktowany z obozem rządzącym. W ostatnim czasie wystąpił do marszałek Sejmu o odwołanie wiceprezesa Dziuby, skierował też do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez niego przestępstwa, polegającego na niedopełnieniu obowiązków. Wcześniej wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego z wnioskiem o pilne działania naprawcze ws. Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest zarządzane przez Zbigniewa Ziobrę Ministerstwo Sprawiedliwości

Z informacji NIK wynika, że podczas kontroli dot. Funduszu Sprawiedliwości wykryto istnienie mechanizmów korupcjogennych, w tym "pewnego rodzaju powiązań personalnych" między władzami organizacji pozarządowych, które korzystały ze środków z Funduszu Sprawiedliwości. Jak wskazano, chodzi o kilkanaście milionów złotych.

RadioZET.pl/JC/Twitter/PAP