Zamknij

Banaś: mamy dowody, że PiS inwigilowało opozycję. "Mogą podsłuchiwać każdego"

24.01.2022 07:42
Marian Banaś
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Za rządów obecnej władzy służby mogą podsłuchiwać każdego oraz zbierać materiał i nikt nie ma nad tym kontroli - mówił Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Wyjaśnił też, dlaczego prezes PiS Jarosław Kaczyński powinien złożyć wyjaśnienia w tej sprawie. 

Marian Banaś stawił się w minionym tygodniu przed senacką komisją nadzwyczajną ds. przypadków nielegalnej inwigilacji przy użyciu Pegasusa. Przed nim wyjaśnienia składali były szef NIK, senator Krzysztof Kwiatkowski oraz doradca w Departamencie Administracji Publicznej NIK Marek Bieńkowski.

Zapowiedział wówczas, że Izba przeprowadzi "pilną kontrolę ws. nadzoru państwa nad służbami specjalnymi". Stwierdził też, że przynajmniej dwukrotnie padł ofiarą nielegalnej inwigilacji - w 2017 roku w jego mieszkaniu znaleziono tajemnicze kable, a w 2018 roku miało dojść do próby zhakowania jego telefonu. 

Banaś: za rządów PiS służby mogą podsłuchiwać każdego

Szef NIK udzielił również wywiadu, który ukazał się w poniedziałkowym wydaniu dla "Rzeczpospolitej". Został w nim zapytany m.in. o to, czy PiS inwigilowało opozycję w czasie kampanii wyborczej w 2019 roku. Banaś odpowiedział twierdząco. 

- Mamy na to dowody. Potwierdzeniem są doniesienia medialne i zeznania, które usłyszeliśmy na komisji senackiej, które jednoznacznie dowodzą, że taka sytuacja miała miejsce. Problem polega na tym, że służby specjalne nie podlegają żadnej kontroli, jeśli chodzi o metody działań rozpoznawczo-inwigilacyjnych. Za rządów PiS służby mogą inwigilować każdego oraz zbierać materiał i nikt nie ma nad tym kontroli - powiedział.

Dopytywany, czy podsłuchy mogły wpłynąć na wybory parlamentarne, odparł: "Oczywiście mogły wpłynąć, ale trudno powiedzieć, na ile zaważyły o wynikach wyborów". Zdaniem szefa NIK powinna powstać sejmowa komisja śledcza ws. Pegasusa. - Jednoznacznie powinno się ustalić, jak głęboki był proces inwigilacji - dodał. Banaś pytany był także, dlaczego chce przesłuchać prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. 

Istnieje konieczność sprawdzenia, czy był sprawowany właściwy nadzór na służbami specjalnymi. Pan Jarosław Kaczyński jest wicepremierem od spraw bezpieczeństwa, więc to wynika samo z siebie i wskazuje na konieczność jego przesłuchania

Marian Banaś

Prezes NIK przekazał też, że na obecny rok Izba ma zaplanowanych 88 kontroli. - Oprócz tego będziemy robili kontrole doraźne i tu też toczył się bardzo ostry bój o to, czy ten plan zostanie przyjęty. Plan został przyjęty w momencie, gdy zapowiedziałem, że kontrole, które zostały wyrzucone z planu, będą w formie kontroli doraźnej. Wtedy od razu usłyszeliśmy, że mamy regulaminowy termin - powiedział.

RadioZET.pl/PAP

C