"Pogrąża siebie i nas", "Panie Banaś, pobudka", Europosłanka PiS o prezesie NIK

29.11.2019 11:01
Marian Banaś
fot. Marian Banaś/Wikimedia.Commons

Prezes NIK Marian Banaś milczy i milczy, pogrąża siebie i przy okazji nas; Panie Banaś pobudka, czas wstać, ludziom odpowiedź dać: rezygnacja czy nie - oświadczyła w piątek europosłanka PiS Beata Mazurek. Przypomnijmy, że już nawet Prawo i Sprawiedliwość domaga się od Banasia ustąpienia ze stanowiska. 

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska poinformowała, że w czwartek po południu doszło w siedzibie PiS do spotkania kierownictwa partii z prezesem NIK. - Podczas spotkania z Marianem Banasiem, prezes PiS Jarosław Kaczyński i wiceprezes Mariusz Kamiński wyrazili oczekiwanie, aby szef NIK Marian Banaś podał się do dymisji - powiedziała Czerwińska.

Zobacz także

W piątek w mediach społecznościowych do sprawy odniosła się b. rzeczniczka PiS, a obecnie europosłanka tej partii Beata Mazurek. "Prezes Banaś milczy i milczy... pogrąża siebie i przy okazji nas. Po co? Komu to służy? Panie Banaś pobudka, czas wstać ludziom odpowiedź dać: rezygnacja czy nie?" - napisała Mazurek na Twitterze.

Afera dot. prezesa NIK

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera", Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie; mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

Zobacz także

Przypomnijmy, że Banaś - wcześniej szef Krajowej Administracji Skarbowej oraz minister finansów - został na prezesa Najwyższej Izby Kontorli wybrany pod koniec sierpnia tego roku. Jego kadencja ma trwać 6 lat, a według konstytucji szef NIK jest praktycznie nieusuwalny. 

Marian Banaś broni się przed zarzutami

Prezes NIK, który w środę uczestniczył w posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej, opiniującej wnioski o powołanie dwóch wiceprezesów Izby, oświadczył wówczas, że "ze spokojem" oczekuje zakończenia procedur podjętych przez urzędy państwowe w sprawie jego oświadczeń majątkowych.

Zobacz także

Mówił też, że od dwóch miesięcy prowadzona jest przeciwko niemu kampania oszczerstw. "Kłamie się na mój temat, że jestem powiązany z przestępcami i unikałem płacenia podatków. Sugeruje się, że w naganny sposób zostałem właścicielem nieruchomości i wykorzystywałem stanowisko publiczne do swoich celów prywatnych. Nic z tego nie jest prawdą, każde z tych zarzutów to kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo" - stwierdził Banaś. Jak dodał przeciwko autorom zniesławień podjął i będzie podejmował kroki prawne.

RadioZET.pl/PAP