Zamknij

Marianna Schreiber, żona ministra PiS na proteście nauczycieli. "Wyraziłam swoje słowa wsparcia"

09.10.2021 17:25
Marianna Schreiber
fot. Instagram.com/Marianna Schreiber

Marianna Schreiber, żona ministra i posła PiS, była obecna na sobotnim proteście nauczycieli przed budynkiem resortu edukacji i nauki. ''Zamieniłam parę słów z prezesem ZNP Sławomirem Broniarzem i wyraziłam swoje słowa wsparcia'' – napisała na Instagramie. 

Marianna Schreiber, żona Łukasza Schreibera – ministra w rządzie Mateusza Morawieckiego i posła PiS, która zyskała popularność dzięki występowi w programie TVN ''Top Model'', wzięła udział w sobotnim proteście nauczycieli przed budynkiem MEiN i w kilku innych punktach alei Szucha.

''Wśród protestujących nauczycieli i pracowników oświaty jest też pani Marianna Schreiber, prywatnie żona ministra PiS. Z wykształcenia pedagog i nauczyciel. To jej wyraz poparcia dla nauczycieli i ich pracy'' – poinformowała na Twitterze Arleta Zalewska, dziennikarka ''Faktów'' TVN.

Marianna Schreiber na proteście nauczycieli. ''Wyraziłam swoje słowa wsparcia''

Marianna Schreiber poinformowała na swoim profilu na Instagramie, że jako osoba, która jest z wykształcenia pedagogiem i pracowała parę lat w szkole, ''czuła się w obowiązku wziąć udział w pikiecie Związku Nauczycielstwa Polskiego''.

''Poznałam ludzi, którzy przyszli tam nie po to, by zaciskać pasa, ale po to, by zacisnąć pięść do walki o lepsze płace. Lepsze płace dla ludzi, którzy mają ogromny wpływ na przyszłość społeczeństwa [...] Nauczyciele mają ogromny wpływ na wychowanie dzieci, ponieważ to szkoła właściwie jest dla nich drugim domem. To nauczyciele często są wsparciem i autorytetem dla małych ludzi'' – napisała żona ministra PiS. 

''Zamieniłam parę słów z prezesem ZNP panem Sławomirem Broniarzem i wyraziłam swoje słowa wsparcia. Nauczyciele nie pracują 18 godzin, nauczyciele pracują więcej niż 40 godzin. Nauczyciel stażysta dostaje pensję 2200 netto. To się musi zmienić. A Wy co sądzicie?'' – dodała na zakończenie. 

Protest nauczycieli w Warszawie. "Dość braku szacunku dla nauczycieli"

Protest nauczycieli, zorganizowany w kilku miejscach w związku z decyzją sanepidu, miał być wyrazem dezaprobaty dla przedstawionych przez kierownictwo MEiN w połowie września propozycji zmian w Karcie nauczyciela, dotyczących m.in. czasu pracy i wynagrodzeń.

– Chcemy szkoły, która będzie szkołą wychowującą ku przyszłości, a nie szkoły odwołującej się do historii i dorobku tych, którzy dzisiaj rządzą. Edukację chcemy budować dla przyszłości – mówił prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Na zakończenie protestu uczestnicy złożyli w MEiN petycję, w której zwrócili się z prośbą o "wycofanie projektowanych zmian w pragmatyce zawodowej nauczycieli i przystąpienie do rzeczywistego dialogu z reprezentantami środowiska oświatowego".

RadioZET.pl/PAP