Zamknij

Marszałek Sejmu podjęła ważną decyzję. Niektórzy posłowie PiS i opozycji są wściekli

04.08.2022 17:10
Elżbieta Witek
fot. Jakub Kaminski/East News

Najbliższe posiedzenie Sejmu odbędzie się w standardowym, a nie zdalnym trybie. Marszałek Elżbieta Witek nie zdecydowała się na tę drugą opcję, choć część polityków po cichu na to liczyła. Posłowie, którzy są na wakacjach będą musieli przyjechać na Wiejską - dowiedziała się Wirtualna Polska.

W piątek odbędzie się jedyne sierpniowe posiedzenie Sejmu. W lipcu wprowadzono zmianę w regulaminie, która umożliwiła powrót zdalnych obrad. Chcieli tego posłowie PiS, opozycja była przeciw. 

Oficjalnie zmianę uzasadniono koniecznością przygotowania Sejmu na wypadek kolejnej fali COVID-19. Należało więc zmienić regulamin, zezwalający jedynie na zdalne obrady w stanie epidemii, który w połowie maja zastąpił stan zagrożenia epidemicznego.

Decyzja Elżbiety Witek skomplikowała wakacyjne plany posłów

Wirtualna Polska dowiedziała się, że był inny powód, o którym mówili w kuluarach politycy PiS i opozycji. Zdalne obrady byłyby wygodne dla posłów, ponieważ nie musieliby przyjeżdżać na jedyne w sierpniu jednodniowe posiedzenie. 

Niektórzy posłowie liczyli, że Elżbieta Witek się na to zdecyduje. Dlatego z rozgoryczeniem przyjęli, że będą musieli przyjechać do Sejmu. – Jeden z posłów miał już opłacony wyjazd, bo posiedzenie nie było pierwotnie planowane – powiedział WP jeden z przedstawicieli klubu PiS. – U nas też są posłowie, którzy mieli być w tym czasie za granicą – przyznaje przedstawiciel jednego z klubów opozycji. – Oczywiście oficjalnie nikt się nie poskarży, ale niektórzy są wściekli i to nie na Marszałek Sejmu, ale na Senat, że nie zajął się ustawami w lipcu, żebyśmy cały sierpień mieli wolny – dodaje inny poseł opozycji.

Nie będzie zdalnego posiedzenia Sejmu

Dlaczego Elżbieta Witek nie zdecydowała o zdalnym posiedzeniu? Rozmówcy WP powiedzieli, że prezydium Sejmu bało się wizerunkowej wpadki i zarzutów o wakacyjne lenistwo polityków. 

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu posłowie zajmą się m.in. ustawą o dodatku węglowym. W czwartek Senat ją uchwalił, ale z istotnymi poprawkami. 3 tys. złotych otrzyma każdy – niezależnie od dochodu i źródła ciepła. Rząd proponował, by dodatek otrzymywali tylko ci, którzy ogrzewają dom węglem. 

Posłowie PiS nie chcą poprzeć projektu w takim kształcie. Rząd szykuje dopłaty do wszystkich paliw, ale żadnych szczegółów na razie nie podano. - Na pewno będzie to dotyczyć oleju opałowego, pelletu, gazu LPG. Być może także drewna - powiedział rozmówca Dziennika.pl. Nie wiadomo jednak, czy dodatki do innych paliw będą w tej samej wysokości jak w przypadku węgla.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska/Dziennik.pl

C