Zamknij

Marta Lempart z zakazem wstępu do Sejmu. "Ale się boją!! Jednej kobiety"

24.11.2020 18:36
Marta Lempart
fot. Piotr Molecki/East News

Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet została objęta zakazem wstępu do Sejmu i Senatu. Senator Bogdan Klich z Koalicji Obywatelskiej udostępnił we wtorek skan pisma Straży Marszałkowskiej. Zakaz ma obowiązywać do 23 listopada przyszłego roku.

Marta Lempart z zakazem wstępu do Sejmu i Senatu. Z pisma zamieszczonego przez senatora KO Bogdana Klicha wynika, że Straż Marszałkowska zawiesiła liderce Strajku Kobiet prawo wstępu na tereny i do budynków pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu oraz wjazdu na te tereny na okres od dnia 24 listopada 2020 roku do 23 listopada 2021 roku. "Ale się boją!! Jednej kobiety, Marty Lempart. Dlatego zakazują jej wstępu do Sejmu i udziału w pracach Senatu" - napisał Kich we wpisie na Twitterze.

"Uzasadniając powyższe wyjaśniam, iż w dniu 30 października 2020 r. o godz. 15.45 wraz z grupą osób uczestniczyła Pani w wyłamaniu metalowej bramy i wdarła się w okolicę garaży znajdujących się na terenie będącym w zarządzie Kancelarii Sejmu. Pani działanie spowodowało zagrożenie bezpieczeństwa budynków Sejmu i Senatu oraz osób tam przebywających i stanowiło naruszenie porządku na terenie pozostającym w zarządzie Kancelarii Sejmu" - czytamy w piśmie podpisanym przez Komendanta Straży Marszałkowskiej nadkom. Michała Sadonia, który opublikował Bogdan Klich.

Zobacz także

Masowe protesty w całej Polsce w ramach Strajku Kobiet trwają od 22 października i są wyrazem sprzeciwem wobec zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych. Wywołało je orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku, zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodny z konstytucją. 

Orzeczenie TK wciąż nie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw. Kilka dni temu rzecznik rządu Piotr Müller tłumaczył, że w tej sprawie rządzący czekają na uzasadnienie październikowego wyroku. Gdyby wyrok TK wszedł w życie, wówczas aborcja byłaby legalna tylko w dwóch przypadkach - gdy ciąża zagraża życiu i zdrowiu kobiety oraz gdy powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu lub kazirodztwa).

RadioZET.pl/PAP