Zamknij

Mateusz Morawiecki zapowiada użycie weta ws. budżetu UE. "Na kij w ręku"

18.11.2020 18:18
Mateusz Morawiecki
fot. PAP

Jeżeli nasi partnerzy nie zrozumieją, że nie zgadzamy się na nierówne traktowanie państw, na "kij w ręku", który zawsze będzie wykorzystany przeciwko nam, tylko dlatego, że komuś nie podoba się nasza władza, to rzeczywiście użyjemy weta - powiedział w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki, mówiąc o sprawie budżetu UE i mechanizmu powiązania z praworządnością podkreślił, że "dzisiaj stoimy przed fundamentalnym wyborem". - UE to są wartości, takie jak równość wszystkich państw wobec prawa, to są wartości przestrzegania traktatów, a nie tworzenia rozporządzeń, które de facto obchodzą traktaty - podkreślił premier.

Premier mówił, że przyjęcie takiego rozporządzenia, które mogłoby być w dowolny sposób interpretowane przez biurokratów z Brukseli, groziłoby "po prostu na późniejszych etapach rozpadem UE". - Bo dziś ten instrument, wy myślicie skierowany jest przeciwko nam, Węgrom, może Słowenii, może jeszcze jakiemuś krajowi z Europy Środkowej, za kilka lat, za dwa, trzy lata, może być skierowany przeciwko komuś innemu - mówił do opozycji w Sejmie Morawiecki.

Przekonywał, żeby zastanowić się, czy to jest UE, jakiej my chcemy, jaka ma szansę przetrwać. - Nie, ta UE nie miałaby szans przerwać, Unia, gdzie jest europejska oligarchia, która karze tych dzisiaj słabszych i wciska ich do kąta, to nie jest UE, do której my wchodziliśmy i to nie jest UE, która ma przed sobą przyszłość - powiedział premier.

Morawiecki: użyjemy weta, jeżeli partnerzy z UE nie zrozumieją, że nie zgadzamy się na nierówne traktowanie

Szef rządu mówił w Sejmie, że ws. weta unijnego budżetu opozycja przedstawia argumenty, którymi szkodzi Polsce. - Nie nam, rządzącym. Tylko Polsce. My na to nie pozwolimy - oświadczył. Premier zwracał uwagę, że w debacie publicznej pojawiają się argumenty, że "jeśli rozporządzenie (dotyczące powiązania środków unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności) i w ślad za tym budżet UE, nie będą przyjęte, będzie groziło (to) tym, że w ogóle budżetu nie będzie". Tymczasem - mówił Morawiecki - art. 312 TFUE stanowi, że jest konieczność uzgodnienia prowizorium na kolejny rok, a w oparciu o to prowizorium jest możliwość realizacji podstawowych działań i zadań UE, włącznie z dopłatami dla rolników, a także zadań związanych z Funduszem Spójności.

Zobacz także

Morawiecki wskazywał, że inny argument, którym posługuje się opozycja dotyczy traktowania weta, jako "broni atomowej". - Fundamentalnie nie zgadzam się z takim rozumowaniem. Jest dokładnie odwrotnie. Dzięki temu, że jest weto wykorzystywane na wielu różnych polach przez wiele różnych państw, Unia Europejska trwa, ponieważ dzięki temu cały czas jest organizacją państw, które starają się ze sobą z szacunkiem dogadać - ocenił premier.

- Gdyby tego weta nie było - nazwałbym je bezpiecznikiem - gdyby tego bezpiecznika nie było, doszłoby do tego, że prędzej, czy później - raczej prędzej, niż później - UE groziłby rozpad - dodał szef rządu.

Jeżeli nasi partnerzy nie zrozumieją, że my się nie zgadzamy na nierówne traktowanie państw, na ''kij w ręku'', który zawsze będzie wykorzystany przeciwko nam, tylko dlatego, że komuś nie podoba się nasza władza, to rzeczywiście tego weta na koniec użyjemy

MATEUSZ MORAWIECKI

Szef rządu podkreślił, że przez praworządność należy rozumieć również "prawo państw do reformowania, zgodnie z traktatami i własną konstytucją swoich wymiarów sprawiedliwości". - Należy rozumieć odpowiednią hierarchę i strukturę praw - dodał. - Dlatego mówimy głośne ''tak'' dla Unii Europejskiej, ale mówimy głośne ''nie'' dla różnych karcących nas niczym dzieci mechanizmów, które w nierówny sposób traktują Polskę i inne kraje członkowskie UE - zaznaczył.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP