Zamknij

Pościg reportera TVP Info za Tuskiem. "Pracuje na drugiego Adamowicza"

06.07.2021 15:16
Pościg Kłeczka za Tuskiem
fot. TVP Info

Polityczny powrót Donalda Tuska mocno uaktywnił ofensywę dziennikarzy rządowego TVP Info, którzy od kilku dni, przy każdej możliwej okazji, zadają byłemu premierowi bardzo podobne pytania. Podczas wizyty Tuska na Wiejskiej Miłosz Kłeczek natarczywie pytał o Sławomira Nowaka i program 500 plus. Między szefem PO i pracownikiem TVP doszło do ostrej wymiany zdań.

Donald Tusk pojawił się dziś w Senacie. Na konferencji po spotkaniu z marszałkiem Tomaszem Grodzkim, nowy szef PO mówił o potrzebie stworzenia "paktu o nieagresji" na opozycji. Tusk podkreślił, że jest jasne, że nie każdy musi cieszyć się z jego powrotu do polityki w Polsce, ale jest ważne, by powrót ten "nie wzbudzał emocji, które każą kontynuować (...) taką taktykę, że najważniejszym zadaniem jest dołożyć możliwie spektakularnie sojusznikowi".

"Bo zabraknie wam energii i czasu, żeby zetrzeć się skutecznie z tym, kto jest prawdziwym politycznym problemem, zagrożeniem i przeciwnikiem, czyli z PiS-owską władzą" - mówił, zwracając się do polityków opozycji.

Donald Tusk w Senacie. Miłosz Kłeczek z TVP Info pytał o Sławomira Nowaka

Tusk nawiązał podczas konferencji w Senacie do śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. "Pamiętamy też, jak wielkie znaczenie w budowaniu atmosfery nienawiści w niektórych, niedużych i nielicznych, ale agresywnych grupach ludzi, jak wielkie znaczenie odegrała tzw. telewizja publiczna" - powiedział.

Nawiązał do zdarzenia, które miało miejsce w poniedziałek w Szczecinie, podczas składania przez niego kwiatów przed Pomnikiem Czynu Polaków. "Zostałem bezpośrednio jakby zaatakowany przez obecną tam kobietę. Rzuciła się w moją stronę z pięściami. Inni ludzie próbowali ją powstrzymać, doszło do szarpaniny" - relacjonował Tusk. "Później, kilku szczecinian podeszło i powiedziało mi, że wiedzieli, że tak się stanie. Wiedzieli kto ją przywiózł i jakie miała zadanie do wykonania" - dodał.

"Następnie w telewizji publicznej oglądamy interpretację tych zdarzeń, nawet z udziałem ministrów rządu, nawet minister (Jacek) Sasin postanowił opisać tę sytuację jako brutalny atak moich zwolenników i narastającą agresję" - mówił Tusk. "No i w to oczywiście wmontowana jest wielka machina propagandowa PiS-u" - dodał.

Tusk ocenił, że dziś, gdy "władza ma do dyspozycji wszystkie służby, media publiczne, w tym TVP Info", jak również "gotowość do szerzenia agresji i nienawiści", to - jak dodał - "nam tych instrumentów niewiele pozostaje".

Reporter TVP Info do Tuska: myślałem, że reprezentuje pan wyższy poziom

Jeszcze przed spotkaniem z marszałkiem Grodzkim, Donald Tusk znalazł się w ogniu pytań Miłosza Kłeczka z TVP Info. Między byłym premierem i pracownikiem mediów rządowych doszło do ostrej wymiany zdań.

Kłeczek, podobnie jak inni dziennikarze TVP info, natarczywie pytał Tuska, dlaczego zmienił zdanie i nie broni już Sławomira Nowaka. Co się zmieniło? – pytał.

– Nie odpowiadam co prawda za proces wychowawczy, jakiemu pan podlegał, ale mimo wszystko domagam się... - komentował Tusk.

– Bardzo słabe uwagi na niskim poziomie, myślałem, że pan będzie wyższy poziom reprezentował – odparł Kłeczek.

– Nie sądziłem, że jesteście na takim dnie – skwitował Tusk.

Zachowanie reportera TVP Info nie spodobało się internautom. W licznych komentarzach sugerowali oni, że rządowa stacja rozpoczyna kolejną polityczną nagonkę. Pojawiły się porównania do tragedii Pawła Adamowicza i licznych relacji TVP na temat prowadzonej przez niego polityki w Gdańsku.

Tusk pytany we wtorek przez TVP Info o zarzuty stawiane Nowakowi i o to czy wiedział wówczas "o załatwianiu stanowisk w spółkach SP", stwierdził: "Pańskie pytanie jest próbą dokładnie takiego przekształcenia, jakby ilustracją przekształcenia państwa polskiego, w ten bardzo niebezpieczny twór, do czego właśnie zmierzacie z ministrem (sprawiedliwości Zbigniewem) Ziobro i całym PiS".

Tusk o sprawie Nowaka: Co stoi na przeszkodzie, żeby jutro zaczął się proces?

Zastanawiał się, jak to możliwe, że dziennikarze dysponując materiałem ze śledztwa, nie dają żadnej możliwości obronie zabierania publicznie głosu w tej sprawie. "Więc zamiast obrony, która powinna mieć prawo komentować, ale trzeba mieć prawo do materiałów, enuncjacje ministra Ziobro, to żołnierze ministra Ziobro, niby komentują to, co minister Ziobro zaproponował, czy jego ludzie na konferencji prasowej" - mówił Tusk.

"Nawet mi się nie chce tego komentować, bo to tak jawne naruszenie praworządności, ducha prawa, ducha sprawiedliwości, że po prostu ręce i spodnie padają" - podkreślił szef PO. Ocenił, że jest to brutalne wykorzystywanie wszystkich państwowych mechanizmów, łącznie z materiałami ze śledztwa, aby później "przy pomocy medialnych żołnierzy uprawiać taką propagandę i politykę". "To jest coś niebywałego w skali Europy" - oświadczył Tusk.

"Prawdziwe pytanie dotyczące tej sprawy brzmi: co takiego się dzieje, co takiego chcecie ukryć, żeby Sławomir Nowak nie mógł publicznie i otwarcie przed sądem powiedzieć, jak wygląda to śledztwo, jak wygląda oskarżenie i jak wygląda prawda. W czym jest problem? Co stoi na przeszkodzie, żeby jutro zaczął się proces Sławomira Nowaka?" - pytał Tusk.

RadioZET.pl/ PAP/ Twitter/ tvp.info