Ministerstwo Sprawiedliwości pozywa prawników UJ. Uczelnia: To sytuacja kuriozalna

15.06.2019 17:53
Ministerstwo Sprawiedliwości pozywa prawników UJ. Uczelnia: To sytuacja kuriozalna
fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

Oszukiwanie społeczeństwa – taki zarzut stawia Ministerstwo Sprawiedliwości prawnikom z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Naukowcy krytycznie skomentowali forsowane przez rząd PiS zmiany w kodeksie karnym. Resort zapowiedział pozwanie prawników z Krakowa.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało pozwanie prawników UJ, którzy w krytycznej ekspertyzie z 9 czerwca ostro rozprawiali się ze zmianami w kodeksie karnym proponowanymi przez rząd PiS.

Pracownicy Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego dostrzegli, że "przepisy dotyczące przestępstw łapownictwa w sektorze publicznym mogą nie mieć zastosowania do osób zarządzających największymi, strategicznymi spółkami handlowymi z udziałem Skarbu Państwa”.

- Co prowadzi do rażących nierówności wobec prawa i nieuzasadnionego uprzywilejowania niektórych podmiotów gospodarczych – pisali, podają za przykład wyjęcia spod prawa np. prezesa zarządu PKN Orlen.

Dziś nadeszła odpowiedź resortu sprawiedliwości. Wiemy, że w poniedziałek ministerstwo chce pozwać prawników Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zdaniem rządzących ta opinia jest „kłamstwem”.

Pozywamy prawników z Uniwersytetu Jagiellońskiego, bo nie możemy pozwolić, aby przez fałszywe informacje oszukiwano polskie społeczeństwo

Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, dla PAP

Wieść o pozwie resortu dotarła do Krakowa. Zdziwienia sytuacją nie kryje dziekan Wydziału Prawa UJ, prof. Jerzy Pisuliński. Zaznaczył, że to sytuacja bez precedensu, a prawnicy UJ wzięli udział w dyskursie, co jest ich naturalnym prawem.

To sytuacja kuriozalna. Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek występował przeciwko osobom zgłaszającym uwagi do projektu ustawy, nawet jeśli te uwagi uznawałby za nietrafne 

prof. UJ Jerzy Pisuliński, dla PAP

Jego zdaniem uwagi prawników UJ wypełniły „lukę”, która powstała przy pracy nad nowelizacją Kodeksu karnego. Karniści twierdzą, że działania resortu „godzą w wolność prowadzenia badań naukowych i ingerują w wolność wypowiedzi”.

RadioZET.pl/PAP