Zamknij

Morawiecki burzy się na opozycję w Sejmie. "Nie dacie rady"

22.07.2022 10:25

Część opozycji daje się nabierać na politykę Władimira Putina, ale i tak nic z tego, drodzy państwo, nie dacie rady wstrząsnąć podstawami naszego państwa. My będziemy skuteczni w naszych działaniach - mówił premier Mateusz Morawiecki w Sejmie, zwracając się do opozycji.

Mateusz Morawiecki grzmi na opozycję w Sejmie
fot. PAP/Radek Pietruszka

Mateusz Morawiecki przypomniał w piątek 22 lipca w Sejmie, że prezydent Rosji Władimir Putin pięć miesięcy temu rozpoczął wojnę nie tylko z Ukrainą, bo rozpoczął ją, gdyż chce wstrząsnąć podstawami demokratycznej Europy i świata.

- Wprawdzie jego czołgi nie stoją dziś pod Berlinem, Paryżem, czy Warszawą, ale Putin robi wszystko, żeby siać dezinformację, chaos, strach, panikę. To jest jego broń - zwrócił uwagę Morawiecki. Regularnie w swoim przemówieniu oskarżał opozycję.

Morawiecki grzmi na opozycję w Sejmie. "Nie dacie rady"

- Nie dacie rady wstrząsnąć podstawami naszego państwa [...] Nie zapominajcie, że na Ukrainie toczy się wojna, nie żerujcie na tym - mówił Morawiecki w Sejmie w kierunku posłów opozycji.

Dlatego - dodał - w "normalniejszych czasach powinienem móc liczyć na to, że Wysoka Izba stoi murem w całości za rządem". - Mógłbym też pewnie liczyć na odrobinę wsparcia, ale niestety jesteśmy w innej rzeczywistości. Rzeczywistości, w której część opozycji przynajmniej daje się nabierać na tę politykę Putina - zaznaczył.

Premier uderza w opozycję. Nawiązał do słów Trzaskowskiego

Morawiecki nawiązywał do słów prezydenta Warszawy i wiceprzewodniczącego PO Rafała Trzaskowskiego, który mówił, że należy dostosować się do wyroku TSUE ws. zamknięcia Turowa (Ostatecznie w tej sprawie doszło do ugody między rządami Polski i Czech, przyp.). - Nie posłuchaliśmy tego wezwania opozycji, zwłaszcza PO, do zamykania kopalń. Nie strzelaliśmy do górników, jak PO w styczniu i lutym 2015 roku. Za trzy miesiące gazociąg bałtycki będzie działał, będzie płynął norweski gaz – mówił premier.

Potem mówił o gazie. - Od początku wojny (w Ukrainie) zaczęliśmy napełniać kawerny. Przedłużyliśmy taryfę dla gospodarstw domowych do 2027 roku. To są konkrety, fakty, a część opozycji i Putin chcą wzbudzić dezorientację - referował premier.

Następnie uzasadniał politykę węglową, dementując informacje, że składy w Polsce są puste. - Zgromadziliśmy najlepszych ekspertów, wprowadziliśmy zarządzanie kryzysowe. Statki z importem będą płynęły, we wrześniu, październiku, listopadzie i tak dalej. Będziemy zwiększać krajowe wydobycie – mówił premier. Po chwili wypomniał opozycji, że chciała zniszczyć polskie górnictwo. Szef rządu mówił, że dlatego państwo będzie dopłacało 3 tys. zł netto do zakupów węgla w najbliższych miesiącach. - Z całą pewnością jesienią i zimą nie zabraknie węgla – mówił.

RadioZET.pl