Zamknij

Morawiecki komentuje maile ws. Dworczyka i Przyłębskiej. "Różne redakcje wpadają w sidła Putina"

06.07.2022 13:03
Morawiecki
fot. PAP

Za prowokacjami i włamaniami na skrzynki polityków stoją rosyjskie i białoruskie służby, których celem jest skłócenie Polaków i klasy politycznej. Różne redakcje wpadają w sidła Władimira Putina - powiedział premier Mateusz Morawiecki. Skomentował w ten sposób wyciek kolejnych maili, które mają pochodzić ze skrzynki szefa KPRM Michała Dworczyka.

W poniedziałek media poinformowały o opublikowanych w sieci screenach mających pokazywać korespondencję mailową szefa KPRM Michała Dworczyka ze stycznia 2019 r. Minister miał relacjonować premierowi Mateuszowi Morawieckiemu rozmowę z prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską, dotyczącą trzech spraw oczekujących w TK na rozstrzygnięcie.

Z maila, którego treść ujawniono, wynika, że Dworczyk miał spotkać się z Przyłębską, by omówić z nią skład sędziowski oraz terminy planowanych rozpraw TK. Ona sama odniosła się już do tych doniesień. - Nigdy z nikim nie omawiałam żadnych wyroków Trybunału, żadnych orzeczeń - oświadczyła we wtorek wieczorem.

Afera mailowa. Morawiecki o wycieku maili ws. Dworczyka i Przyłębskiej

Podczas środowej konferencji prasowej w Tarczynie premier Mateusz Morawiecki zapytany o spotkania szefa Kancelarii Premiera z prezeską TK odparł: - Różne redakcje wpadają w sidła Władimira Putina. To służby białoruskie i rosyjskie stoją za tymi prowokacjami, za włamaniami na liczne skrzynki polityków, także skrzynki polityków opozycji - dodał.

Premier podkreślił, że potwierdzają to ekspertyzy amerykańskich firm "wyspecjalizowanych w zakresie cyberbezpieczeństwa". Zaznaczył, że w kontekście "bardzo napiętej sytuacji" związanej z wojną na Ukrainie, możemy spodziewać się kolejnych prowokacji. - Jestem przekonany, że tego typu wrzutek będzie jeszcze bardzo dużo - dodał szef rządu.

Zaznaczył, że służby rosyjskie i białoruskie chcą "jeszcze bardziej skłócić Polaków i klasę polityczną". - Skłócona klasa polityczna jest oczywiście łatwiejsza w zaatakowaniu, w zarządzaniu, można rzec, z zewnętrznych ośrodków, bo to się na pewno marzy Kremlowi - ocenił Morawiecki. Zaapelował też, by nie dawać się wplątać "w sidła różnego rodzaju intryg, w które rosyjskie służby chcą nas uwikłać".

Dodał równocześnie, że pytania zadawane przez dziennikarzy są próbą "nadbudowania nad tymi prowokacjami rosyjskimi różnych teorii". - To jest znana taktyka manipulacyjna. Myślę, że Jerzy Urban by się nie powstydził. Nie chce dać się w plątać w tego typu intrygę - powiedział szef rządu.

RadioZET.pl/PAP

C