Zamknij

Morawiecki po skazaniu dziennikarki TVP na Białorusi. "Pogwałcenie praw człowieka"

Bartłomiej Chudy
03.08.2022 19:46
Morawiecki o skazaniu dziennikarki TVP na Białorusi
fot. PAP/Marcin Obara

Ten nieakceptowalny wyrok spotka się z natychmiastową, stanowczą reakcją Polski na szczeblu międzynarodowym - zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do skazania na Białorusi dziennikarki TVP Iryny Słaunikawej na 5 lat kolonii karnej. Szef rządu RP polecił MSZ podjęcie zdecydowanych kroków.

Mateusz Morawiecki potępił wyrok białoruskiego sądu w Homlu, który skazał w środę dziennikarkę Irynę Słaunikawą na 5 lat kolonii karnej. Korespondentka przebywa w areszcie od października 2021 roku, gdy wraz z mężem została zatrzymana w Mińsku po powrocie z wakacji.

Sąd w Homlu skazał dziennikarkę TVP Irynę Słaunikawą za "stworzenie formacji ekstremistycznej". Związana wcześniej z Biełsatem Słaunikawa została zatrzymana pierwotnie za "zamieszczanie treści ekstremistycznych na Facebooku".

Morawiecki po skazaniu dziennikarki TVP na Białorusi. "Absolutny skandal"

"Wolność prasy, słowa i nieskrępowane prawo do wyrażania własnych opinii to fundamenty demokracji. Skazanie przez reżim Łukaszenki dziennikarki jest absolutnym skandalem, pogwałceniem wszelkich norm cywilizacyjnych, praw człowieka i standardów dziennikarskich. Ten nieakceptowalny wyrok spotka się z natychmiastową, stanowczą reakcją Polski na szczeblu międzynarodowym" - napisał premier w mediach społecznościowych. Morawiecki dodał, że polecił MSZ "podjęcie zdecydowanych i stanowczych kroków".

Biełsat wyjaśnił, że skazano dziennikarkę za materiały, chociaż pochodziły one z czasów, kiedy na Białorusi nie uznawano jeszcze tej stacji i nadawanych przez nią treści za ekstremistyczne. W chwili zatrzymania Słaunikawa była etatową pracowniczką TVP.

- Formacjami ekstremistycznymi można określić na Białorusi po prostu wszystko. Tak to zostało wymyślone. To jest jasne, że Iryna została skazana za normalną pracę dziennikarską i, zapewne, swoją postawę - powiedziała PAP Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor Biełsat TV. Dodała, że przebieg procesu i jego utajnienie są typowymi praktykami sądownictwa reżimu Łukaszenki. - Można nie wiedzieć, o co ktoś został oskarżony, o co jest sądzony, jaki jest materiał dowodowy. Tak samo sądzono ludzi w latach stalinizmu – powiedziała Romaszewska-Guzy.

"Władze Białorusi nadal prześladują dziennikarzy, ale to nie ekstremiści"

- Skazanie korespondentki TVP Iryny Słaunikawej na pięć lat kolonii karnej oznacza, że władze Białorusi nadal prześladują dziennikarzy, którzy kierują się swym prawem do wolności słowa, ale dziennikarze to nie ekstremiści - oświadczyło w środę niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ).

W oficjalnym komunikacie opublikowanym w internecie BAŻ wzywa do jego anulowania. "Sąd w Homlu, wydając ten wyrok, faktycznie utożsamił prawo do otrzymywania i rozpowszechniania informacji z działalnością ekstremistyczną. Władze Białorusi nadal prześladują dziennikarzy za realizowanie ich prawa do wolności słowa. Jednak dziennikarze to nie ekstremiści, a odmienność poglądów nie jest przestępstwem" - głosi oświadczenie.

RadioZET.pl/PAP

C