Zamknij

Nagłe spotkanie władz PiS. "Sytuacja zaczyna robić się piekielnie trudna"

08.11.2022 17:49

We wtorek doszło do spotkania ścisłych władz PiS-u, tzw. Prezydium Komitetu Politycznego - poinformowała Wirtualna Polska. Politycy, którzy rozmawiali o kryzysie w finansach publicznych i budżecie, mieli po raz pierwszy w historii przyznać, że "sytuacja jest piekielnie trudna" i konieczne będą "cięcia".

Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński w Sejmie
fot. Maciej Luczniewski/REPORTER

Rząd szuka oszczędności i pracuje nad zmianami w tarczy antyinflacyjnej. Problem musi zostać szybko zażegnany, według niektórych bowiem partia Jarosława Kaczyńskiego na skutek kryzysu może za rok stracić władzę. Sytuacja budżetu spędza sen z powiek politykom PiS. We wtorek doszło do spotkania czołowych władz tej partii - przekazała Wirtualna Polska.

WP: Nagłe spotkanie władz PiS. Politycy przyznają: będą cięcia

8 listopada obradowało Prezydium Komitetu Politycznego PiS z prezesem Jarosławem Kaczyńskim i premierem Mateuszem Morawieckim na czele. Na Nowogrodzkiej pojawić się mieli też wicepremierzy i wiceprezesi PiS.

"Od kilku godzin przy Nowogrodzkiej trwa Prezydium Komitetu Politycznego PiS - wynika z informacji Wirtualnej Polski. Tematem planowane oszczędności budżetowe, trudna sytuacja finansowa, kwestia tarczy antyinflacyjnej i rozmowy z KE na temat KPO" - napisał na Twitterze dziennikarz portalu Michał Wróblewski.

Dziennikarz zaznaczył, że data jest niespodziewana, ponieważ zebrania tzw. PKP odbywają się zazwyczaj pod koniec tygodnia. "Tym razem władze PiS zebrały się we wtorek, sytuacja więc wygląda na pilną" - czytamy.

Wirtualna Polska zauważa, że władze PiS po raz pierwszy w historii tak otwarcie mówią o konieczności cięć i wydatków budżetowych. Centrala partii rządzącej przy Nowogrodzkiej miała nakazać ministerstwom przejrzenie wydatków i generalny "remanent". - Sytuacja zaczyna robić się piekielnie trudna - mówili WP informatorzy bliscy władz PiS.

Rozmówca portalu przyznał, że "szastania kasą nie będzie". Inny dodał z kolei, że "czas chwalenia się wielkimi wydatkami się skończył". - Ludzi w dyskontach nie stać na zakupy. Oni nie chcą słuchać o kolejnych miliardach na mgliste inwestycje. Komunikacyjnie byłoby to kontrskuteczne, dlatego dobrze, że przyszła refleksja - ocenił. - Nie będzie "czarowania". Ludzie nie uwierzą już w bajki, że jest świetnie - powiedział kolejny informator portalu.

Ważny polityk PiS przyznał WP, że "będą ograniczenia", ale "zaczynamy od siebie". - Zaczyna się przegląd inwestycji, dużych i mniejszych wydatków, które można odsunąć w czasie. Ministerstwa będą to raportować, poszczególne resorty mają ustalić plan działań w tym zakresie. Kluczowe jest jedno: cięcia muszą w jak najmniejszym stopniu dotknąć obywateli - podkreślił.

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska