Naklejki "Strefa wolna od LGBT" będą wycofane. Jest decyzja sądu

25.07.2019 17:36
LGBT
fot. Beata Zawrzel/Reporter

Naklejki "Strefa wolna od LGBT" muszą być natychmiast wycofane z dystrybucji w całej Polsce! Sąd Okręgowy w Warszawie wydał takie postanowienie zabezpieczające. W sprawie cywilnej jeden z działaczy LGBT wystąpił przeciwko wydawcy Gazety Polskie o naruszenie dóbr osobistych - do czasu wydania wyroku w tej sprawie wydawca tygodnika musi wycofać z dystrybucji wszystkie wlepki.

Postanowienie sądu zapadło w środę i - jak napisała "Gazeta Wyborcza" - zostało podjęte po wniosku pełnomocników współorganizatora Marszu Równości w Lublinie Bartosza Staszewskiego. We wniosku zwrócili się oni do sądu o udzielenie zabezpieczenia przed zainicjowaniem w tej sprawie postępowania o ochronę dóbr osobistych.

W wydanym postanowieniu sędzia Agnieszka Derejczyk zdecydowała o udzieleniu zabezpieczenia poprzez nakazanie wydawcy "Gazety Polskiej" wycofania z dystrybucji "dodatku do nr 30 tygodnika <Gazeta Polska> z 24 lipca br. w postaci naklejki, na której wydrukowane zostało hasło: <Strefa wolna od LGBT>". Ponadto sąd wyznaczył pełnomocnikom Staszewskiego dwutygodniowy termin do wniesienia pozwu przeciwko wydawcy "GP" o naruszenie dóbr osobistych - pod rygorem upadku tego zabezpieczenia.

Zobacz także

- Apelujemy do wszystkich obywateli w Polsce: jeśli ktoś z Państwa zobaczy, że te naklejki nadal są w dystrybucji, to bardzo prosimy o kontakt z nami, będziemy podejmować dalsze kroki prawne - zapowiedział mec. Michał Wawrykiewicz, adwokat, przedstawiciel inicjatywy "Wolne Sądy". 

Druga sprawa w sądzie przeciw Gazecie Polskiej

Jeśli Gazeta Polska nie wycofa się z dystrybucji nalepek grozić jej może kara finansowa. Pojawiła się też informacja, że periodyk zmieni treść samej naklejki na Strefa wolna od ideologii LGBT - tej nalepki postanowienie zabezpieczające na razie nie dotyczy, ale prawnicy złożyli już stosowne uzupełnienie do sądu. 

Wydawca Gazety Polskiej może odwołać się od orzeczenia sądu. Przypomnijmy, że w sądzie jest także drugie sprawa o naruszenie dóbr osobistych, w której stroną są między innymi reżyser Agnieszka Holland czy dziennikarze Jacek Żakowski i Michał Broniatowski. 

Tomasz Sakiewicz komentuje

Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz komentując dla PAP sprawę pozwu, wskazał, że w dystrybucji "były pisma, które nawoływały do poniżania katolików, obrażały w najgorszy sposób uczucia religijne". - Nie wolno tylko nawoływać do krytyki ideologii LGBT, co jest najlepszym dowodem, że ideologia LGBT powoli wprowadza w Polsce ustrój neototalitarny - podkreślił.

Zobacz także

Pytany o środowe postanowienie sądu ws. zabezpieczenia, Sakiewicz zaznaczył, że "GP" jeszcze go nie otrzymała, więc nie mogła się z nim zapoznać, a wydawca będzie miał 7 dni na złożenie odwołania. Sakiewicz powiedział też, że jeśli postanowienie stanie się wykonalne, to "GP" po tygodniu zwróci się do kolporterów o wycofanie naklejek. Redakcja nie wyklucza też złożenia zażalenia. - Zastanowimy się. Najpierw musimy odebrać postanowienie i przeczytać jego treść - dodał.

"Strefa wolna od LGBT"

Do "Gazety Polskiej" z 24 lipca br. dodane są naklejki z napisem: "Strefa Wolna od LGBT". Na naklejkach widnieje przekreślony tęczowy symbol, nawiązujący do flagi ruchu LGBT. Zapowiedź wzbudziła kontrowersje w mediach społecznościowych.

Zobacz także

Naklejki skrytykowali politycy PO, Nowoczesnej, Wiosny, Razem i SLD. Ambasador USA Georgette Mosbacher, która w kontekście naklejek "Gazety Polskiej" napisała w czwartek na Twitterze: "Jestem rozczarowana i zaniepokojona tym, że pewne grupy wykorzystują naklejki do promowania nienawiści i nietolerancji. Szanujemy wolność słowa, ale musimy wspólnie stać po stronie takich wartości jak różnorodność i tolerancja". Wpis opatrzyła tagiem "wszyscy jesteśmy równi".

RadioZET.pl/PAP/Twitter/MaS