Zamknij

Narasta konflikt w rządzie. Morawiecki nie zostawił suchej nitki na Ziobrze

07.07.2022 15:01

Konflikt między Mateuszem Morawieckim a Zbigniewem Ziobrą trwa w najlepsze. W rozmowie z "Gościem Niedzielnym" premier ostro skrytykował Prokuratora Generalnego za brak wyraźnych postępów w reformie wymiaru sprawiedliwości. "Żałuję, że do tej pory tak niewiele udało się Ministerstwu Sprawiedliwości wykonać" - powiedział szef rządu. Na ripostę Ziobry nie musiał długo czekać.

ziobro morawiecki
fot. KENZO TRIBOUILLARD/AFP/East News/ PAP

Zbigniew Ziobro w ostatnim czasie wielokrotnie pozwalał sobie na publiczną krytykę premiera Mateusza Morawieckiego. Szef resortu sprawiedliwości stoi na stanowisku, że Morawiecki zgodził się na ograniczenie suwerenności polskiego państwa, zgadzając się na warunki Komisji Europejskiej w związku z wypłatą środków Krajowego Planu Odbudowy. Chodzi m.in. o zgodę na likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Teraz do kontrofensywy przeszedł premier.

Morawiecki skrytykował Ziobrę. "Żałuję, że tak niewiele się udało"

W rozmowie z "Gościem Niedzielnym" Morawiecki był pytany, czy zgadza się z opinią, że ostatnie działania rządu pozbawiają Polskę części suwerenności. "Po pierwsze, suwerenność stracilibyśmy wtedy, gdyby Rosja zagroziła nam poważnie swoją agresją. Po drugie, jeśli na skutek kryzysu gospodarczego stracilibyśmy sterowność gospodarki. I po trzecie, jeśli totalna opozycja, która w pas się kłania zagranicy, przejęłaby władzę. Twierdzenia o utracie suwerenności na skutek braku zrealizowania reformy wymiaru sprawiedliwości można włożyć między bajki. Choć oczywiście sama reforma jest konieczna. I żałuję, że do tej pory tak niewiele udało się Ministerstwu Sprawiedliwości wykonać" - mówił.

"Natomiast jeśli chodzi o kontrowersje w rządzie – jesteśmy partią wielkiego namiotu. Jest u nas miejsce na całe spektrum politycznych poglądów – od republikańskich, przez wolnorynkowe, kończąc nawet na socjaldemokratycznych. Są wśród nas też politycy mocno eurosceptyczni. Ja zresztą ten eurosceptycyzm w wielu wymiarach rozumiem, a nawet podzielam, choć sam nazwałbym siebie eurorealistą. Mimo tych wszystkich różnic trzeba pamiętać, że rusztowanie tego wielkiego namiotu tworzy Prawo i Sprawiedliwość i nie widzę w tej naszej konstrukcji ani pęknięć, ani zagrożeń" - dodał.

Morawiecki mówił w wywiadzie o konieczności "pilnych zmian" w wymiarze sprawiedliwości dotyczących: jak najszybszego doprowadzenia do informatyzacji wymiaru sprawiedliwości, szczególnie ksiąg wieczystych, przyspieszenia procedur sądowych, tak by obywatele nie czekali na rozstrzygnięcia sądów latami, a także przywrócenia zaufania do tych instytucji. "Takich reform oczekują Polacy, a rozwiązań, które mają do tego doprowadzić, ja oczekuję od Ministerstwa Sprawiedliwości" - oświadczył szef rządu.

O te słowa Mateusza Morawieckiego został zapytany podczas konferencji prasowej minister Zbigniew Ziobro. - Traktuję je jako przyznanie się przez pana premiera do błędu, jakim było blokowanie przez niego przez ostatnie lata dalszej reformy sądownictwa pod naciskiem Unii Europejskiej - powiedział.

- To jest taka samokrytyka ze strony pana premiera - powiedział Ziobro i dodał, że przyjmuje ją jako "dobry znak" i "zielone światło" dla ustaw dotyczących reformy wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem szefa resortu sprawiedliwości najważniejsze są projekt ustawy o spłaszczeniu struktury sądów powszechnych oraz zmiana w Sądzie Najwyższym zakładająca - jak mówił Ziobro - stworzenie "małego, elitarnego Sądu Najwyższego".

loader

RadioZET.pl