Zamknij

"Zabiłbym Polaków". Nagrała szefa, sąd nakazał wpłatę na WOŚP. Owsiak komentuje

Magdalena Barszczak
10.09.2020 14:55
Natalia Nitek-Płażyńska/ Jerzy Owsiak
fot. Karol Makurat/REPORTER/Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Natalia Nitek-Płażyńska nagrała antypolskie słowa swojego szefa. Niemiecki przedsiębiorca Hans G. twierdził, że "jest hitlerowcem" i "zabiłby wszystkich Polaków". Sąd uznał, że kobieta ma przeprosić pracodawcę i wpłacić 10 tys. złotych na WOŚP. Jerzy Owsiak oświadczył, że nie przyjmie od niej zasądzonej kwoty, ponieważ wyrok uznaje za kontrowersyjny. "Nie możemy pozwalać, by w Polsce bezkarnie obrażano pamięć ofiar nazistowskich Niemiec" - oświadczyła Nitek-Płażyńska.

Natalia Nitek-Płażyńska w latach 2015-2016 r. pracowała na Pomorzu u niemieckiego przedsiębiorcy Hansa G. Żona posła PiS Kacpra Płażyńskiego wytoczyła mężczyźnie proces w związku z jego antypolskimi wypowiedziami. Pracodawca w sposób wulgarny wyrażał się o obywatelach Polski i obrażał swoich podwładnych.

"Zabiłbym wszystkich Polaków! Nie miałbym z tym problemu!"; "Nienawidzę Polaków, nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście g...m"; "Jestem hitlerowcem! To wina tego kraju, że taki jestem!" - to tylko niektóre z obraźliwych zdań, które wypowiadał. Dodawał m.in., że "Polak to małpa, a najwyższe stadium rozwoju to Niemiec". Używał m.in. słów "Scheisse Polaken".

Zobacz także

Nagrała antypolskie słowa szefa, ma wpłacić na WOŚP. Owsiak: zwrócę pani pieniądze

Słowa Hansa G. potajemnie nagrała i upubliczniła Natalia Nitek-Płażyńska. W marcu Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał to za niedopuszczalne. Na mocy prawomocnego wyroku sądu kobieta ma przeprosić swojego byłego szefa i zapłacić 10 tys. zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nitek-Płażyńska oświadczyła, że "nie zamierza przepraszać prześladowcy".

Sąd Apelacyjny w Gdańsku zmienił także wyrok sądu niższej instancji i ukarał Hansa G. Przedsiębiorca miał pisemnie przeprosić Nitek-Płażyńską za naruszenie jej dóbr osobistych, w tym jej godności i świadomości narodowej oraz uiścić 10 tys. zł na rzecz Muzeum Piaśnickiego.

Wyrok sądu ws. Natalii Nitek-Płażyńskiej skomentował m.in. prezes fundacji WOŚP Jerzy Owsiak. "Słowa, które padły z ust Pani pracodawcy, są rasistowskie i budzą także moje ogromne wzburzenie" - napisał na Facebooku.

Zapewnił, że jeśli Nitek-Płażyńska będzie musiała wpłacić pieniądze na konto prowadzonej przez niego fundacji, to on "nie podejmie żadnych kroków, by je wyegzekwować". "Jeśli zostanie Pani jednak do tego zmuszona, to z moich własnych pieniędzy, zwrócę je Pani natychmiast. Współczuję Pani, że była Pani świadkiem takiej rozmowy" - podsumował Owsiak.

Na wpis szefa WOŚP zareagowała Natalia Nitek-Płażyńska. Podziękowała Jerzemu Owsiakowi za jego deklarację. Jednocześnie podkreśliła, że w tej sprawie "nie chodzi o pieniądze, a o zasady".

"Nie możemy pozwalać, by w Polsce bezkarnie obrażano pamięć ofiar nazistowskich Niemiec, nie może być naszej zgody na propagowanie hitleryzmu. Fakt, że wyrok w mojej sprawie został uznany za bulwersujący przez osoby o bardzo różnych poglądach politycznych, napawa otuchą. Moim zdaniem, potwierdza to również, że Polacy oczekują od sądów bezstronności, elementarnej sprawiedliwości i sprawnego działania. Wierzę, że tego doczekamy" - dodała.

RadioZET.pl