Zamknij

Nowy plan Tuska po decyzji Kaczyńskiego. "Jarosław robi miejsce Donaldowi"

01.08.2022 19:21
Donald Tusk
fot. Krzysztof Zatycki/ZUMA/SplashNews.com/East News

Szykuje się wakacyjna ofensywa Koalicji Obywatelskiej, która zamierza wykorzystać moment nieobecności w mediach polityków PiS po tym, jak Jarosław Kaczyński przerwał objazd po Polsce. Jak mówią w rozmowie z Wirtualną Polską przedstawiciele największej formacji opozycyjnej, w sierpniu obowiązuje nawet nieformalny zakaz wyjazdów na wakacje. - Nie ma dnia do stracenia - mówi poseł KO Dariusz Joński.

Jarosław Kaczyński niespodziewanie przerwał swój objazd po Polsce. Oficjalnie z powodu zaplanowanego na sierpień urlopu oraz niewielkiego zainteresowania sprawami politycznymi ze strony wyborców. Nieoficjalnie: bo jego wystąpienia narażały partię na coraz gorsze notowania, wywołując na przemian zdziwienie, śmieszność i oburzenie.

Prezes PiS pozwalał sobie m.in. na kontrowersyjne i nienawistne wypowiedzi pod adresem osób LGBT+, zwłaszcza osób transpłciowych. Innym razem stwierdził, że "obecnie młodzież jest pod wpływem smartfonu", co miało w zamierzeniu diagnozować wpływ technologii na życie młodych ludzi, a spowodowały przysłowiowe "ciarki wstydu".

Kaczyński przerywa objazd po Polsce. "Jarosław robi miejsce Donaldowi"

Zniknął więc Kaczyński, zniknęła też większość ważnych polityków strony rządzącej. Sytuację próbują więc wykorzystać Donald Tusk i Koalicja Obywatelska, której przedstawiciele - jak podaje Wirtualna Polska - nie zamierzają odpoczywać i planują letni objazd po Polsce.

- Jarosław robi miejsce Donaldowi i jesteśmy mu za to bardzo wdzięczni - mówi z ironią polityk PO, pytany przez portal. - Tak naprawdę jednak żałujemy wycofania się prezesa, bo im więcej jego wystąpień, tym więcej strat dla PiS. Nie dziwię się, że to przerwali - dodaje po chwili.

Największa formacja opozycyjna chce "wykorzystać lukę" powstałą pod nieobecność Kaczyńskiego i przeprowadzić pre-kampanijną ofensywę. - Nie będziemy wchodzić Polakom w parawany i robić z siebie pajaców jak Korwin na deptakach nad morzem, ale mamy robić swoje: być na ulicach, rozmawiać, nie nagabywać, ale słuchać. Po prostu: być z tymi, którzy na wakacje nie mogą sobie w tym roku pozwolić. My też nie możemy - podkreśla rozmówca WP.

Ostatnie zdanie powyższej wypowiedzi odnośni się do nieformalnego - jak donosi Wirtualna Polska - moratorium na trwające dłużej, niż kilka dni wyjazdy wakacyjne. - Jeśli teczka z fotkami z Instagrama trafi na biurko Donalda, będzie nieprzyjemnie - żartuje jeden z polityków Platformy.

Nikt nikomu nie zabroni krótkiego urlopu, bo wiadomo - dzieci, rodzina, wnuki. Ale nie ma mowy o dłuższych wyjazdach, a tym bardziej chwaleniu się tym w "socialach" [mediach społecznościowych - red.]

polityk PO w rozmowie z WP

WP informuje też, że sam Tusk wybiera się niedługo na Śląsk. To zdaniem komentatorów absolutnie strategiczny pod kątem przyszłorocznych wyborów region. PiS boi się, że za rok go przegra. Nie sposób też zapomnieć, że to właśnie z okręgu śląskiego w 2019 swój mandat poselski uzyskał premier Mateusz Morawiecki.

- Politycy KO nie mają żadnego zakazu wyjazdów na wakacje, ale sami wewnętrznie czujemy, że jeśli ktoś chce wziąć urlop, to musi być skrócony do minimum. Właściwie tylko po to, by naładować akumulatory - przyznaje w rozmowie z WP poseł Dariusz Joński. Wyjaśnia przy tym, że, "tu nie ma dnia do stracenia".

- Dziś nie ma miejsca na jakikolwiek błąd. W sondażach idziemy z PiS łeb w łeb. Kampania zaczęła się już na całego - podsumowuje inny polityk PO, pragnący zachować anonimowość.

RadioZET.pl/wp.pl

C