Zamknij

Kaczyński traci większość w Sejmie. Nowy sondaż miażdży koalicję PiS

21.09.2020 07:38
Jarosław Kaczyński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Nowy sondaż IBRiS dla Rzeczpospolitej to miażdżąca wiadomość dla koalicjantów PiS, ale alarmująca również dla partii Jarosława Kaczyńskiego. Formacje Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry nie miałyby szans na wejście do Sejmu bez koalicji z PiS, z kolei samo Prawo i Sprawiedliwość miałaby kłopoty ze sformowaniem samodzielnego rządu.

Wyniki najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” są miażdżące dla satelickich ugrupowań PiS, ale i niebezpieczne dla partii Jarosława Kaczyńskiego – pisze w poniedziałek gazeta. Co ważne, sondaż IBRiS przeprowadził 19 września, czyli już po wybuchu kryzysu w Zjednoczonej Prawicy. Zgodnie z badaniem PiS - z niewielką stratą – ale wciąż jest na czele (36 proc. poparcia). Partia miałaby jednak kłopoty ze sformowaniem samodzielnego rządu. „Solidarna Polska i Porozumienie otrzymują identyczny wynik - po 1,4 proc. - i nie mają co marzyć o samodzielnym wejściu do Sejmu" - czytamy w „Rz”.

Jak podkreśla gazeta, opozycja też nie ma powodów do zadowolenia, może oprócz ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni (9,2 proc.) i Konfederacji (8,2 proc.), dla których to niezły poziom poparcia. Słabo wypada Koalicja Obywatelska z poparciem na poziomie 21,8 proc., Lewica – 6,1 proc., i PSL z Kukiz’15 (Koalicja Polska), które nie przekraczają nawet progu wyborczego – 3,4 proc.

Sondaż IBRiS: PiS traci samodzielną większość

Co takie wyniki oznaczają dla układu sił w Sejmie, gdyby teraz odbywały się wybory parlamentarne? Zgodnie z wyliczeniami prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego przede wszystkim PiS traci samodzielną większość, uzyskując 229 mandatów. - To strata minimalna, ale jak widać po obecnej sytuacji w Senacie, decydująca o wszystkim. Mimo bardziej niż skromnego wyniku partii satelickich koszt ich odcięcia może się więc wydawać nieopłacalnie wysoki. Ale tak jest w tej chwili. Im bardziej SP i Porozumienie będą marginalizowane, tym silniejsza będzie pozycja PiS i marka największej partii. Jarosław Kaczyński może więc liczyć na to, że odzyska poparcie gwarantujące nie tylko wygraną, ale przede wszystkim utrzymanie większości, którą bez koalicjantów będzie można uznać za rzeczywiście samodzielną. Tym bardziej że wyborcy mają jednak zwyczaj przyłączać się do silniejszego – komentuje prof. Flis w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Jego zdaniem możliwe są jednak także inne warianty. - Jeśli dodamy głosy Ziobry do Konfederacji, a Gowina do PSL, to może się okazać, że PiS łatwo nie odzyska większości – uważa socjolog. - Inne wyjścia realnie istnieją i prawicowy wyborca już o tym wie. Część wyborców odpływa. Przykładem jest Konfederacja, która zyskała już na sprawie Banasia. Flis podkreśla, że właśnie wtedy okazało się, że wyborcy PiS mają alternatywę: przejść do centrowej opozycji albo twardo w prawo – do Konfederacji - czytamy w "Rz".

RadioZET.pl/Rzeczpospolita