Zamknij

Morawiecki wysłał list do sędziego, który nie żyje od lat. Odpisał mu jego syn

22.01.2020 14:53
Mateusz Morawiecki
fot. PAP

Mateusz Morawiecki napisał list z życzeniami urodzinowymi dla zasłużonego sędziego. Sęk w tym, że mężczyzna... nie żyje od 23 lat. Na list odpowiedział już jego syn, a z pomyłki wytłumaczył się już Mazowiecki Urząd Wojewódzki. 

O sprawie informuje portal OKO.Press. 15 stycznia premier wysłał list z życzeniami na okoliczność 100. urodzin do Józefa Wieczorka. To zasłużony sędzia, w latach 80. związany z opozycją demokratyczną. Jako prezes Sądu Wojewódzkiego w Warszawie był znany ze swojej niezależności, co doprowadziło do jego odwołania w 1984 roku. 

Zobacz także

Zastąpił go Romuald Soroko, którego wspierał Andrzej Kryże, znany z wydawania w PRL wyroków skazujących wobec opozycjonistów (m.in. późniejszego prezydenta Bronisława Komorowskiego). Co ciekawe, Kryże za czasów pierwszych rządów PiS pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości. 

"Z okazji wyjątkowego jubileuszu - Pana 100 Urodzin - proszę przyjąć moje pozdrowienia oraz wyrazy głębokiego szacunku. Oby kolejne lata były szczęśliwe i radosne. Należy Pan do pokolenia głęboko doświadczonego w dziejach Polski, które stawało przed różnymi wyzwaniami"

Mateusz Morawiecki

Syn sędziego Wieczorka odpowiada Morawieckiego

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż... sędzia Wieczorek nie żyje. Zmarł bowiem 15 lipca 1996 roku. Na list odpowiedział natomiast jego syn. OKO.Press, za zgodą Andrzeja Wieczorka, opublikowało jego odpowiedź, skierowaną do szefa rządu. 

"Szanowny Pani Premierze! Był Pan uprzejmy przesłać do mojego Ojca, Józefa Wieczorka życzenia z okazji 100. rocznicy urodzin. Niestety, mój Ojciec zmarł 15 lipca 1996, więc nie może osobiście podziękować Panu za te życzenia.

To, że określenie Bartłomieja Sienkiewicza »państwo polskie istnieje teoretycznie« zamanifestowało swoją aktualność po prawie pięciu latach rządów PiS-u akurat w związku z 100. rocznicą urodzin mojego Ojca – wydaje mi się być chichotem historii. Skoro jednak do tego doszło, to w kontekście znojnej pracy wykonywanej przez PiS celem podporządkowania sobie wymiaru sprawiedliwości, chciałbym Panu przybliżyć postać mojego Ojca.

Ojciec został w czasach „Solidarności” pierwszym prezesem Sądu Wojewódzkiego w Warszawie.Do dziś podlegli mu wtedy sędziowie wspominają Jego pryncypialną postawę wobec nacisków władzy, przed którymi ich bronił.

Zobacz także

W związku z jego „niedyspozycyjnością”, czyli zbyt małą ilością wyroków skazujących działaczy opozycji w czasie stanu wojennego, został w styczniu 1984 r. zastąpiony przez Romualda Soroko. Prawą ręką nowego prezesa został sędzia Andrzej Kryże skazujący działaczy opozycji demokratycznej w czasach PRL. Prof. Adam Strzembosz opisał w książce „Sędziowie warszawscy w czasie próby 1980-88” zarówno postać mojego Ojca, jak i demontaż warszawskiego Sądu Wojewódzkiego, w którym sędzia Kryże uczestniczył

Opisane działania nie przeszkodziły Pańskiej Partii w promowaniu sędziego Kryże. Po przejęciu przez PiS władzy Kryże został sekretarzem, a potem nawet wiceministrem sprawiedliwości w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego (2005-07). W 2007 r. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawił jego kandydaturę do powołania na stanowisko sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Krajowa Rada Sądownictwa odrzuciła ten wniosek. Później Zbigniew Ziobro mianował Andrzeja Kryże prokuratorem Prokuratury Krajowej.

Z tej perspektywy również kariera pana prokuratora Stanisława Piotrowicza w państwie rządzonym przez Pana formację jawi się jako nieprzypadkowa – jest po prostu logicznym następstwem jego dyspozycyjności dla władz PRL, bo gwarantuje i Wam jego pełne oddanie. Bo przede wszystkim tego – ślepego, bezrefleksyjnego posłuszeństwa oczekujecie od swoich nominatów.

Zobacz także

Wieczorek dodał, że "Ojciec byłby zdruzgotany prowadzoną dziś nagonką na sędziów i tym, jak Pańska formacja niszczy fundamenty państwa prawa. Może i dobrze, że los oszczędził mu obserwowania waszych działań, tak bardzo przypominających najgorsze wzorce późnego PRL, który po wyborach 1989 roku wydawał się być systemem na zawsze minionym. Jak się jednak okazuje – nie we wszystkich aspektach".

Urząd Wojewódzki przeprasza i tłumaczy 

Niedługo po publikacji artykułu, do redakcji OKO.Press trafiło oświadczenie Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, w którym przeproszono za zaistniałą pomyłkę i wytłumaczono, z czego ona wynikała.  

„W związku z faktem wysłania życzeń śp. Sędziemu Józefowi Wieczorkowi przez Premiera Mateusza Morawieckiego, opisanym w publikacji prasowej z przykrością informujemy, że sytuacja wynikła z błędu popełnionego w Mazowieckiem Urzędzie Wojewódzkim w Warszawie – efektem czego było przekazanie niepoprawnej informacji do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów."

"W związku z tym wyrażamy ubolewanie i przepraszamy Rodzinę śp. Sędziego Józefa Wieczorka. Przepraszamy również Prezesa Rady Ministrów za wprowadzenie w błąd. Informujemy też, że procedury dotyczące weryfikacji danych o mieszkańcach Mazowsza kończących sto lat zostaną w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim zweryfikowane i ulepszone”.

RadioZET.pl/OKO.Press