Zamknij

Posłowie pytali o rekordową liczbę zgonów w Polsce. "Premier odwołał epidemię"

18.11.2020 15:42
Krzysztof Gawkowski
fot. PAP/Rafał Guz

Obrady Sejmu, po trzytygodniowej przerwie, rozpoczęły się w środę. Posłowie Krzysztof Gawkowski (Lewica) i Krzysztof Paszyk (PSL-Kukiz15) zaapelowali o informację ministra zdrowia na temat przyczyn dużego wzrostu liczby zgonów w ostatnim czasie. Paszyk wskazał, że w październiku zmarło najwięcej Polaków od zakończenia II wojny światowej.

Trwają obrady Sejmu. Na początku posiedzenia posłowie opozycji zgłosili szereg wniosków formalnych, domagając się informacji premiera Mateusza Morawieckiego m.in. w sprawie unijnego budżetu, braku publikacji nowelizacji tzw. ustawy covidowej, która przewiduje specjalne dodatki dla pracowników służby zdrowia, oraz stanu bezpieczeństwa państwa w związku m.in. z niedawnymi zamieszkami podczas Marszu Niepodległości w Warszawie.

Zobacz także

Posłowie: Najwięcej zgonów od II wojny światowej. Zaapelowali do premiera

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski i poseł PSL-Kukiz15 Krzysztof Paszyk poruszyli natomiast kwestię rekordowego przyrostu zgonów w Polsce w ostatnich kilku tygodniach. - Wczoraj mieliśmy okazję słyszeć podczas konferencji prasowej wypowiedź pana ministra Adama Niedzielskiego o tym, żebyśmy się wszyscy w Polsce uśmiechnęli, bo sytuacja epidemiczna co najmniej się stabilizuje. Szanowni państwo, analizując dane - w październiku zmarło najwięcej Polaków od zakończenia II wojny światowej, od 1945 roku - powiedział Paszyk. - Nie przystoi w tej sytuacji, żeby konstytucyjny minister, odpowiedzialny za zdrowie, wypowiadał się w taki sposób, jak to miało miejsce wczoraj - dodał polityk PSL.

W jego ocenie słowa ministra Niedzielskiego "do złudzenia" przypominały wypowiedź premiera z lipca, kiedy - jak to ujął Paszyk - "odwołał" on epidemię COVID-19. - Jakie skutki tego były, wszyscy wiemy. Dlatego pani marszałek, wnioskuję dzisiaj o przerwę i zaproszenie pana ministra Niedzielskiego, aby wytłumaczył się z tych skandalicznych słów, które znowu mogą mieć bardzo daleko idące i szkodliwe konsekwencje dla zdrowia Polaków - oświadczył Paszyk.

Przypomnijmy, w środę minister zdrowia odniósł się do swoich wczorajszych słów na konferencji prasowej. - O stabilizacji epidemii można mówić w kontekście dobowych dziennych przypadków, hospitalizacji, zleceń POZ na testy, ale nie można na razie wysnuwać na tej podstawie daleko idących wniosków – ocenił. 

Szef klubu Lewicy nawiązał do zgłoszonego m.in. przez polski rząd sprzeciwu do rozporządzenia ws. uwarunkowania funduszy unijnych od przestrzegania praworządności. Przestrzegał, iż Polsce grozi utrata ponad 100 mld złotych, jeśli wspólnota zmuszona zostanie do zastosowania prowizorium budżetowego. - Weto to jest okradanie każdej Polki i każdego Polaka z pieniędzy na infrastrukturę, a przede wszystkim na służbę zdrowia - ocenił Gawkowski. - Obiecaliście w wakacje, że będziecie walczyć z pandemią, a my obiecaliśmy, że będziemy was rozliczać. [...] 15 tysięcy więcej zgonów tylko w październiku, 43 proc. Ta informacja premiera, ministra Niedzielskiego nam się po prostu należy - zaznaczył polityk Lewicy.

Z wnioskami formalnymi wystąpili też w środę rano: lider Nowoczesnej Adam Szłapka (KO) oraz poseł Konfederacji Robert Winnicki. Szłapka zaapelował o uzupełnienie porządku obrad o informację premiera na temat "stanu bezpieczeństwa państwa od czasu, kiedy zajmuje się bezpieczeństwem Jarosław Kaczyński". Jak przekonywał, to prezes PiS jako wicepremier odpowiada za to, co działo się w Warszawie 11 listopada.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP